Opowiadanie nr 60

  Późnym wieczorem trzech mężczyzn stanęło w moim gabinecie. Wcześniej umówili wizytę i uprzedzili mnie że mogą się spóźnić. Jechali aż z Wiednia i prosili żebym na nich zaczekała i nie odkładała spotkania. – Proszę siadać w czym mogę Panom pomóc? Popatrzyłam na nich uważnie, wszyscy byli przed 50. Spracowane ręce świadczyły o tym że […]