Opowiadanie nr 160

Lubię spokój dnia zadusznego ale tego roku nie był mi dany. Miałam gości którzy robili wokół siebie tyle zamieszania że chciałam uciec z własnego domu. W końcu w głowie pojawiła się myśl. Przecież mogę to zrobić. Założyłam kalosze kurtkę i przypięłam psa na smyczy. Wychodzę powiedziałam na głos. Do przedpokoju przybiegła Kaśka i jej czwórka […]