Opowiadanie nr 157

– Duchy nie duchy, ja zapłacę. Pojedziemy do mnie i przekona się Pani że mam rację. – Dobrze zgodziłam się ale musimy odłożyć tą wizytę do przyszłego tygodnia. – Pani Etnorio, Pani nie rozumie ale ja nie mam gdzie spać. Do domu nie wrócę. Popatrzyłam uważnie na mojego klienta. Wyczułam przy nim strach. Ale […]