Opowiadanie nr 117

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

– Dlaczego? Zapytałam

Marysia milczała. Mieszała łyżeczką cukier w filiżance z herbatą.

– Pamiętasz Nasze ostatnie wspólne wakacje? Złote piaski w Bułgarii.

– Tak – powiedziałam z wolna szukając w pamięci wspomnień z przed lat.

– A pamiętasz Piotra?

– Piotra? – zapytałam zdziwiona.

– Pamiętam. Adorował Cię niestrudzenie. A Ty nieustannie dawałaś mu kosza.

– Nie zupełnie- wymamrotała Marysia

– Jak to?

– Pamiętasz jak pojechałaś na 4 dni do Stambułu a ja zostałam w Bułgarii.

Przytaknęłam

– Wtedy to się stało.

– Co? zapytałam nic nie rozumiejąc.

– Przyszedł do mojego pokoju w nocy i kochaliśmy się do rana.

– Żartujesz? Dlaczego mi nic o tym nie powiedziałaś?

– Tak wytrwale go odtrącałam że było mi głupio- Marysia zakryła oczy dłońmi.

– Wróciłyśmy do Polski zaczął się rok akademicki, poznałam Marcina i natychmiast się w nim zakochałam. Byłam w ciąży. Pobraliśmy się. Studia kończyłam zaocznie. Przecież wiesz.

– Wiem- przytaknęłam

– I co z tym Piotrem?

– Z Piotrem spotykałam się jeszcze przez pięć lat. Zawsze jak był w Warszawie. Dzwonił do mnie. Podawał hotel a ja do niego przychodziłam. – Marysia się rozpłakała.

– Tak bardzo mnie do niego ciągnęło. Seks z nim był fantastyczny. Nie to co z Marcinem.

– Dlaczego w takim razie od niego nie odeszłaś?

– Bo go kocham. Ale to Piotr mnie pociąga nie jestem w stanie się mu oprzeć. Miesiąc temu córka znajomych Kaja miała wypadek. Potrzebna była krew. Dagmara pojechała do punktu krwiodawstwa. I tam spotkała Martę. Pamiętasz Martę? Była z nami wtedy w Bułgarii.

– Tak – przytaknęłam

– Ucięły sobie pogawędkę przy kawie. Martusia jej pokazała stare zdjęcia. Był na nich Piotr. Podobieństwo między nimi było oczywiste i rzucało się w oczy. Po powrocie do domu córka zapytała mnie o Piotra. Nie chciałam o nim rozmawiać. Spanikowałam. To dało Dagmarze do myślenia. Odnalazła go. Umówiła się z nim w kawiarni na starym mieście. Przyjechał i ponoć od razu się domyślił że jest jej ojcem.

– A Staś i Kacper? – zapytałam

Marysia skinęła głową.

Zaniemówiłam. Przez dłuży czas obie milczałyśmy.

– Etnoria co ja mam zrobić?

Dobre pytanie pomyślałam.

– Marcin wie?

– Tak, Dagmara mu powiedziała. Wyprowadził się i mieszka u matki. Dzieci się do mnie nie odzywają.

– A Piotr?

– Zadzwonił do mnie ale to nie była przyjemna rozmowa. Rzuciłam słuchawką. Nie mogłam znieść jego oskarżeń i pytań na które nie znałam odpowiedzi. Teraz milczy. Popatrz w karty może one wiedzą coś więcej – poprosiła

 

Rozłożyłam tarota

 

– Marcin do Ciebie nie wróci. Straciłaś też Piotra. Dzieci z czasem przywykną do tej sytuacji ale Ci nie wybaczą. Dagmara w najbliższym czasie wyprowadzi się z domu.

– Dokąd? – krzyknęła Marysia

– Do Marcina i babci. Chłopcy zostaną z Tobą. Musisz wziąć się w garść. – przytuliłam przyjaciółkę

– Łatwo nie będzie.

 

Rodzina i znajomi jak wieści się rozeszły odwrócili się od Marysi. A ona zaczęła zaglądać do kieliszka. Po kilku latach zdecydowała się na terapię którą przeszła bez większych problemów. Teraz nie pije. Poznała mężczyznę z którym mieszka choć twierdzi że go nie kocha. Jest z nim bo boi się samotności ale jedyną i największą miłością w jej życiu jest Marcin. Tak mówi. Dzwoni do mnie często i powoli wraca do świata. Zaczyna się uśmiechać choć nie zawsze jej to wychodzi.

 

Autor Etnoria Aris

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign