Opowiadanie nr 119

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

– Odpuść sobie.

– Nie wiem czy potrafię.

Marzena stała obok mnie zapatrzona w morze.

Przyjechałam do Trójmiasta wczoraj i zaraz po przyjeździe zadzwoniła do mnie Marzena.

– Dobrze że jesteś – usłyszałam w słuchawce.

Umówiłyśmy się na kawę w Grand Hotelu. A teraz spacerowałyśmy po sopockim molo. Marzena opowiadała mi o swoich problemach. Była skonfliktowana z teściową. Podejrzewała ją o różne intrygi. Teściowej do świętej było daleko ale Marzena też przesadzała a konflikt narastał. Sławek jej mąż starał się jakoś łagodzić sytuację choć nie było to łatwe.

– Etnoria ta stara wiedźma go buntuje przeciwko mnie. Uwierzysz że oskarżyła mnie o romans z Mateuszem. On jest ode mnie 12 lat młodszy.

Też mi przeszkoda pomyślałam.

– Spróbuj się z nią jakoś dogadać – poradziłam

– Nie da rady.

Marzena popatrzyła w moje oczy a ja zobaczyłam w nich totalną rezygnację.

– Bądź mądrzejsza. Bo jak tak dalej pójdzie weźmiecie się w końcu za łby – ostrzegłam

– I nie wiadomo co zrobi Sławek. Co zrobisz jak spakuje walizkę i wyprowadzi się do brata. Marzena nic nie odpowiedziała. Wiatr ustał a z zza chmur wyjrzało słońce. Usiadłyśmy na ławce. Pod naszymi stopami przez szpary w deskach widziałam morze. Zamknęłam oczy. Przypomniałam sobie czasy kiedy Marzena poznała Sławka. Nie był nią kompletnie zainteresowany. Jego uwagę przykuwała Emilka. Nasza wspólna koleżanka. A ona go najzwyczajniej w świecie zbałamuciła. Jej starania nie mogły się obejść bez echa. I Marzenka zaszła w ciążę. Była w maturalnej klasie. O wszystkim powiedziała swojej mamie. A ona zadzwoniła do rodziców Sławka i zorganizowała spotkanie żeby się naradzić co i jak dalej zrobić. I wtedy doszło do pierwszej sprzeczki. Mama Marzenki słyszała gdzieś plotkę że Sławek ma nieślubne dziecko z dziewczyną która spędzała u nich wakacje. Ojciec Marzeny zapytał wprost czy to prawda. Sławek zaprzeczył. Ale do awantury doszło. W rezultacie obie rodziny obraziły się na siebie. A niedoszłe teściowe tak sobie naubliżały że ustalono że Marzena wychowa dziecko sama. Jak by tego było mało mama Marzenki postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Uparła się że Marzena wyjdzie za mąż i zaczęła szukać zastępczego zięcia. Dubler znalazł się bardzo szybko. Był to księgowy z którym pracowała. Starszy od córki o 20 lat. Ale za to z dobrym zawodem i zamożny. Kto Cię z tym brzuszkiem weźmie? Tłumaczyła córce. I tak Marzena zaczęła spotykać się z 2 mężczyznami. Z Jackiem oficjalnie a ze Sławkiem po kryjomu. Przygotowania do wesela ruszyły pełną parą. Jackowi specjalnie się nie dziwiłam. Marzena była przepiękną dziewczyną . Wysoką, szczupłą z burzą blond loków na głowie. A on zbliżał się do 40. Marzena nie jednemu w głowie mogła zawrócić. Matka przekonała Jacka że jej córka zawsze o nim marzyła. Wypytywała ją o niego i co tu dużo mówić ewidentnie się w nim podkochiwała. A on w to uwierzył. W rezultacie do ślubu nie doszło. Bo Jacek zobaczył swoją narzeczoną w czułym uścisku ze Sławkiem.  Zerwał zaręczyny. Wściekła matka wyrzuciła Marzenę z domu. Ślub i wesele ze Sławkiem zorganizowała jego rodzina. Zadra jednak została. Teściowa nie znosiła synowej z wzajemnością.

– O co tym razem poszło? – zapytałam choć tak naprawdę nie byłam ciekawa co Marzena ma mi do powiedzenia.

– O dzieci. Ona ich nie znosi.

To po co się w takim razie z nimi widuje – pomyślałam.

– Tosia jej odpyskowała a ja stanęłam w jej obronie to przecież moja córka.

– To nie znaczy że ma pyszczyć do babci –  powiedziałam

Marzena rzuciła mi spojrzenie pełne wyrzutu. Tośka miała 14 lat i daleko jej było do dobrze wychowanej dziewczynki. Potrafiła być wredna. Marzena zawsze stawała w jej obronie. Uważałam że nie słusznie.

– Przyjdę do Ciebie jutro na karty. Teraz muszę już lecieć. – Marzena wstała i ucałowała mnie w policzek. Widziałam ją jeszcze przez chwilę jak idzie w stronę parkingu.

 

…

 

– Dlaczego nic nie mówisz? Karty rozłożyłaś 10 minut temu i gapisz się w nie jak sroka w gnat. Mówże co tam zobaczyłaś -popędzała mnie Marzena.

Złożyłam karty i zapaliłam papierosa.

– Nie chcę Ci o tym mówić.

-Teraz to ja nalegam- upierała się Marzena.

– Nie spodoba Ci się to.

-Mówże w końcu – upierała się moja przyjaciółka.

-Tośka kradnie. Ukradła babci pieniądze i nie tylko. Zginęły jakieś złote przedmioty. Najprawdopodobniej łańcuszek a wcześniej zegarek.

– Co Ty mówisz? To nie może być prawda!

– To nie wszystko.

– Niee – zdziwiła się Marzena

– Od jakiegoś czasu kradnie też w super marketach. Są też inne sprawy o których powinnaś wiedzieć.

– Dość! – krzyknęła moja przyjaciółka

– Karty się na pewno mylą!

Wstała i wybiegła bez pożegnania.

…

 

Minął miesiąc.

W środku nocy obudził mnie telefon.

– Jesteś tam? – usłyszałam w słuchawce głos Marzeny.

– Jestem na komisariacie chodzi o Tośkę. Złapano ją na kradzieży.

– Jest z Tobą Sławek? – zapytałam

– Nie, jestem sama. Nie odbiera ode mnie telefonów nie wiem gdzie jest.

-Zadzwoń do teściowej. Nie powinnaś tam siedzieć sama.

Po drugiej stronie zapanowała cisza.

– Zrób to nalegałam

– Dobrze, usłyszałam umęczony szept.

 

 

Marzena przeprosiła teściową. Nie pałają do siebie miłością ale relacje się poprawiły. Sławek więcej czasu spędza w domu. Tośka ma sprawę w sądzie rodzinnym. Chodzi też do psychologa. Marzena mówi że się zmienia na dobre. Oby tak było….

 

Autor Etnoria Aris

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign