– Etnoria ja chciałbym już do nich wrócić.
Siedział przede mną mój znajomy i wyglądał jak siedem przysłowiowych nieszczęść…
Ale może od początku. Irka poznałam kilkanaście lat temu. Zaprzyjaźniliśmy się. Przyjechał na studia do Krakowa z małej podkarpackiej wioski. Przezywali go Stiopa. Wiedział że studia to bilet w jedną stronę albo je skończy jako inżynier geodeta i będzie mógł dobrze zarabiać i godnie żyć albo wróci na wieś bez perspektyw i planów na przyszłość. Na trzecim roku studiów poznał Magdę. Dziewczyna nie miała urody ale za to pochodziła z bogatego domu a pieniądze Irkowi zawsze imponowały. Zainteresował się Magdą na tyle skutecznie że niemal natychmiast zaszła w ciążę. Studia macie skończyć. Rodzina Magdy postawiła warunek. A potem wyprawiła im huczne wesele. Irek dorabiał w zakładzie kuśnierskim u teścia a w soboty tyrał od rana do nocy. Taki układ trwał do końca studiów. Ojciec dał im mieszkanie w kamienicy. Załatwił prace w Urzędzie Miasta i w tym momencie matka Magdy się zbuntowała. Przez dwa lata wychowywała wnuczkę nie biorąc za to ani grosza. Powiedziała koniec. Poszukajcie sobie opiekunki albo oddajcie dziecko do przedszkola, chce mieć czas dla siebie. Opiekunka znalazła się sama. Daleko nie trzeba było szukać. Kuzynka Magdy chciała dorobić. Studiowała zaocznie, zgodziła się chętnie zająć małą. Sabina była zaprzeczeniem Magdy. Wysoka, zgrabna, atrakcyjna a Irek to pies na baby. I stało się. Zbałamucił Sabinkę a ta zaszła w ciążę. Ustalili że Irek się rozwiedzie, ale obawiali się teścia. Krewki góral był zdolny do wszystkiego. A jak by tego było mało Sabinka była zaręczona. Data ślubu wyznaczona, suknia ślubna już wisiała w szafie. Ojciec Sabiny to brat teścia Irka i nie wiedzieli jakiej reakcji z jego strony mogą się spodziewać. Któregoś dnia matka Sabiny weszła do pokoju córki i znalazła kartę ciąży. Była przeszczęśliwa, myślała że to dziecko Pawła. Sabina wyprowadziła ją z błędu i przyznała się do wszystkiego. Matka zakazała jej mówić o tym komukolwiek. Podzieliła się nowiną z mężem. A ten wsiadł w samochód pojechał do pracy Irka obił mu gębę i bez słowa wyszedł trzaskając drzwiami. Sabina dostała areszt domowy. Rodzina nakazała jej wyjść za Pawła za mąż bo w przeciwnym razie nie chcą jej znać. O mordobiciu w urzędzie dowiedział się teść Irka, wsiadł w samochód i pojechał do brata. Chciał się dowiedzieć co było powodem że jego zięć dostał po gębie. No i się dowiedział. Wrócił do domu, zrobił karczemną awanturę i wyrzucił Irka w środku nocy. Po czym gonił go z nożem po ulicy. W rezultacie doszło do bójki, uszkodził mu oko. Irek się wyprowadził. Wynajął pokoik u zaprzyjaźnionej rodziny. Sabinka szykowała się do ślubu. Kontakt miedzy nimi się urwał, ale nie do końca. Rodzice pilnowali ją w domu i nie miała dostępu do telefonu, ale miała trzy młodsze siostry które chodziły do szkoły a przy okazji podrzucały listy miłosne Irkowi. Zniewolona cierpiętnica zapewniała o swojej dozgonnej miłości. Irek na listy nie odpisywał bo szykował się do powrotu do Magdy. Teść dał ultimatum. Powrót miał nastąpić dopiero po wakacjach. A w czerwcu miał się odbyć ślub Sabinki. Gdyby teść nie był taki stanowczy i wcześniej wpuścił zięcia do domu wszystko by się jakoś ułożyło. Ale on się uparł. W czerwcu odbył się ślub Sabiny. Był piękny. Wesele też udane a po weselu podróż poślubna za którą zapłacili teściowe. Oczywiście do Włoch do Papieża, a jakże by inaczej. Sabina uwolniona spod kurateli rodziców zaczęła wydzwaniać do Irka. Pisała mu że jest tym jedynym że tylko jego kocha. Ale Irek się nie odzywał bo w tym czasie już godził się z Magdą. Odchodzę od męża, wsiadam w samolot i wracam do Ciebie napisała. Jak powiedziała tak zrobiła. Na drugi dzień stała na progu wynajmowanego pokoju Irka. A on ją przygarnął. Zaimponowała mu jej odwaga i desperacka postawa. Rodzice Sabiny przyjechali zaraz po niej. Zrobili karczemną awanturę. Ale nic nie mogli zrobić. Pół kamienicy przed ślubem przepisali na córkę. Teraz miała dach nad głową i była niezależna. Po tygodniu z podróży poślubnej wrócił Paweł i wniósł do sądu sprawę o rozwód. Magda o niczym nie wiedziała. Źle się czuła. Zrobiła test ciążowy i okazało się że jest w ciąży. Nie bardzo się tym martwiła bo przecież Irek miał do niej wrócić. Po wakacjach mieli być razem. Po kilku dniach doszły do niej plotki o rozwodzie Sabci i Pawła. Pełna złych przeczuć poszła do męża i zastała u niego Sabinę. Zasłabła. Wezwali karetkę. W szpitalu lekarz powiedział Irkowi że jego żona jest w ciąży. Teraz zasłabł Irek. Sabina jak dowiedziała się o ciąży Magdy uznała to za zdradę. Powiedziała że między nimi koniec. Nie chce go widzieć na oczy. Irek został sam jak palec. Teść znowu szalał. Zwolnili go z pracy był bezrobotny a teść mu zapowiedział że dopóki on żyje żadnej pracy w Urzędzie nie dostanie. Co zresztą okazało się prawdą. Irek otworzył działalność gospodarczą ale szło mu kiepsko. W oczy zaczęła zaglądać mu bieda.
Minęło kilka lat.
Paweł rozwiódł się z Sabiną a ona sama wychowywała córkę. Irek również rozwiódł się z Magdą. Wziął kredyt i kupił mieszkanie. I wtedy przypominała sobie o nim Sabina. Znów zaczęli się spotykać. Po kilku miesiącach się oświadczył i został przyjęty. Wzięli ślub. Irek wprowadził się do niej a swoje mieszkanie wynajął na sześć miesięcy. Zaraz po ślubie Sabina wyjechała nad morze do rodziny. A Irek najwyraźniej poczuł wiatr w żaglach. Koledzy zorganizowali imprezę na której były panienki do towarzystwa. No i się zadziało. Sabina zaraz po powrocie dowiedziała się o wyczynach męża. Nie pomogły zaklęcia że on nie wiedział jaką profesją parają się Panie z którymi imprezował. Wyrzuciła mu walizki przez okno. A potem jego i zmieniła zamki w drzwiach. Irek kolejny raz został na bruku. Lokatorka nie chciała zwolnić lokalu który wynajęła. Irek musiał wynająć kawalerkę.
Minęło kilka lat.
Irek płaci alimenty na trójkę dzieci. Ze swoimi byłymi nie utrzymuje kontaktu ale spotyka się z różnymi kobietami. Teraz siedzi w moim gabinecie i narzeka. Chciałby wrócić do Sabiny ale nie wie czy ona go przyjmie.
– Etnoria rozłóż karty tarota może one powiedzą co mam zrobić bym w końcu ułożył swoje życie.
Autor Etnoria Aris



