– Zaproponował mi spotkanie. Wiedziałam że chodzi o sex.
– To dlaczego się zgodziłaś? – zapytałam
– Nie wiem. Zadziałał zwierzęcy instynkt. Po prostu tego chciałam. Reagowałam na jego zapach, uśmiech, sposób w jaki się poruszał. Wszystko. Kręcił mnie.
– Ale to przecież twój kuzyn.
– Tak wiem. Szkoda że tak jest ale to prawda.
– Mariola znasz jego żonę, jesteś matką chrzestną jego dzieci a do jego ojca mówisz wujku. Pakujesz się w romans z kuzynem z którym się wychowałaś – popatrzyłam na nią i wiedziałam że nie mówi mi prawdy.
– Co przede mną ukrywasz? – zapytałam
– Nie wiem jak Ci to powiedzieć.
– A chcesz mi to powiedzieć?
Mariola skinęła głową.
– My w dzieciństwie no wiesz, bawiliśmy się w doktora i te zabawy zaszły za daleko.
– Co to znaczy? – zapytałam
– To znaczy ze zaczęliśmy ze sobą współżyć.
– Kiedy?
– Ja miałam 13 lat a on 15.
– Jak długo to trwało?
– Ponad rok. A potem on wyjechał do szkoły z internatem. Później na studia a zaraz po nich się ożenił. Tydzień temu przyszedł do mnie i zaczął wspominać tamte czasy. Powiedział mi że nie przestawał o mnie myśleć że chce żeby to wszystko wróciło. Byłam jak w transie. Zgodziłam się na wszystko. I stało się czasu nie cofnę.
– Mariolka nie możesz tego kontynuować. Rodzina jak się o tym dowie to Was zlinczuje.
– No właśnie po to do Ciebie przyszłam. Popatrz w karty czy oni się dowiedzą? Czy uda nam się utrzymać w tajemnicy nasze spotkania.
Rozłożyłam karty.
– Uda Ci się. Ale te spotkania nie będą przebiegać tak jak w tej chwili sobie to wyobrażasz.
Mariola odetchnęła z ulgą.
…
Minęły 2 lata
-Etnorka jadę do Ciebie będę za pół godziny.
I rzeczywiście po 30 minutach odezwał się dzwonek. W progu stała Mariola. Była jakaś inna wypiękniała. Czyżby stres i tajemnice jej służyły. Pomyślałam.
– Co u Ciebie?
– Cudownie.
– Widzę rozkwitłaś.
Podałam jej filiżankę świeżo zaparzonej kawy.
– Dalej spotykasz się z Krzyśkiem?
Przytaknęła.
– Twoja wróżba się spełniła. Rodzina o niczym nie ma pojęcia.
– A jego żona?
– No właśnie. Ja u Ciebie jestem w tej sprawie. Czy ona jest nam wierna?
– Wam?
– To znaczy mnie i Krzyśkowi.
Przez dłuższą chwilę trwała martwa cisza…
– Jak to Tobie? – zapytałam z wolna
– Bo widzisz – zaczęła i umilkła.
– Matylda jest lesbijką. To ona namówiła Krzyśka na trójkąt w którym teraz żyjemy.
– Życie, życiem. A co z miłością? – zapytałam
– Ja ich kocham oboje, oni mnie też. Ale od jakiegoś czasu Matylda jest jakaś dziwna. Jakby nie obecna. Odsunęła się od nas. Zobacz w kartach czy nas zdradza?
Rozłożyłam tarota.
– Nie, nie zdradza Was. Jest w ciąży.
Mariola skoczyła na równe nogi.
– Jesteś pewna?
– Tak – przytaknęłam
– Tak się cieszę. Będziemy mieli dzidziusia. Jestem taka szczęśliwa.
Mariola podskakiwała z radości. Stanęła przy mnie i ucałowała mnie w oba policzki.
…
Minęły kolejne 2 lata.
Całą trójkę spotkałam na krakowskim rynku. Przywitaliśmy się serdecznie.
– Co Wy tu robicie?- zapytałam
– Mariolka chciała wczoraj wypić kawę na rynku i pojeździć białą dorożką po Krakowie– informował mnie Krzysztof.
– No to jesteśmy. Jestem po to żeby spełniać wszystkie życzenia moich księżniczek. Nawet te najbardziej niedorzeczne. Jedź z nami – poprosił.
– Życie to sen wariata ale ja nie mam ochoty się obudzić.
Autor Etnoria Aris.



