Opowiadanie nr 132

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

-Babski wieczór był ustawiony w najdrobniejszych szczegółach. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało -Dorota upiła łyk kawy i pokiwała głową. Była  5.30 za oknem szaro i ciemno. Dzień jeszcze się nie przebudził. Z trudem dotrzymywałam jej towarzystwa. Siedziałyśmy w kuchni opowiadała mi wydarzenia poprzedniego dnia.

– 8 marca to takie święto i nie święto – tłumaczyła

– Dlaczego mężczyźni są dla nas mili tylko ten jeden raz a przez resztę roku nas nie szanują. Wczoraj z Ewą i Kryśką wybrałyśmy się na baski wieczór. Najpierw byłyśmy w spa, u fryzjera a potem pojechałyśmy do klubu. To miał być dzień tylko dla nas. Postanowiłyśmy się zabawić.

Dorota stukała brokatowym paznokciem w drewniany blat stołu. Przyglądała mi się z nad filiżanki parującej kawy.

– Etnoria wyglądasz na zmęczoną – powiedziała po chwili

Wybuchłam śmiechem. Nie jest żadną tajemnicą że o 3 robię rytuały, zajmuje mi to sporo czasu a potem śpię do południa. Funkcjonuje tak od zawsze a 5 rano to dla mnie pogańska pora. Dorota zjawiając się u mnie o 5 rano pozbawiła mnie snu. I dziwi się że jestem zmęczona.

– Możesz mi powiedzieć dlaczego nie chcesz wracać do domu? – zapytałam

– Nie mogę. Piotrek by mnie zabił.

– A mogę wiedzieć dlaczego?

Moja przyjaciółka unikała tematu.

– Etnorka co z Tobą? Chyba się nie gniewasz? Wszyscy wiedzą że nie śpisz po nocach.

Wzięłam głęboki oddech.

– Możesz mi powiedzieć w takim razie co się wczoraj wydarzyło?

– Gdybyś z nami poszła to nie musiałabyś pytać – przekomarzała się Dorotka.

A potem popatrzyła na mnie i powiedziała.

– Problem w tym że ja nie wszystko pamiętam. U mnie w domu wypiłyśmy wino. Potem z Ewą wypaliłyśmy zioło i pojechałyśmy do klubu.

– Co było dalej – dociekałam

– No właśnie i tu zaczynam mieć problem. Z założenia miałyśmy się świetnie bawić. Poniekąd tak było. A później zobaczyłam kolegę Piotra który mnie filmuje. Podszedł do mnie i zakomunikował mi że wysyła ten filmik Piotrkowi. Taka to świnia. Żeby w dzień kobiet takie świństwo mi zrobić.

– Co było na tym filmie? – zapytałam.

– Właściwie to nic, tańce i takie tam – Dorota wydęła usta

– Poznałyśmy dwóch chłopaków z Liverpoolu którzy przyjechali do klubu dokładnie w tym celu co my.

Wiedziałam że moja przyjaciółka nie mówi mi prawdy. Unika tematów ale nie zamierzałam tego drążyć. Dopiła kawę, wstała od stołu, ziewnęła i powiedziała

– Idę spać nie masz nic przeciwko temu że położę się na górze.

Dorota wyszła a ja zajęłam się pracą. Po godzinie zadzwoniła Ewa.

– Jest u Ciebie Dorota?

– Jest śpi na górze. Mogę zapytać co wyście wczoraj nawywijały.

– A co Dorota Ci nie powiedziała. To posłuchaj. Poszłyśmy do klubu Dorota spiła się w przysłowiowe cztery dupy. Przygruchała sobie angola, całowała się z nim jak by była nastolatką – wyliczała Ewa

– A co Wy w tym czasie robiłyście – przerwałam jej w pół słowa.

Po drugiej stronie słuchawki zapanowała cisza. I wtedy usłyszałam chrapanie.

– Skąd dzwonisz? – zapytałam

– Z hotelu

– Jest z Tobą Krystyna

– Jest

– Słyszę że jakiś mężczyzna  chrapie obok Ciebie.

– Muszę kończyć – wyszeptała w słuchawkę Ewa.

– Jak Dorota się obudzi poproś żeby do mnie zadzwoniła.

…

Minęło kilka dni

Na zakupach w Lidlu spotkałam Piotrka męża Doroty. Popatrzył na mnie spode łba i burknął

– Cześć

– Co Ty się na mnie gniewasz? Ja nie brałam udziału w babskim wieczorze. Nie do mnie te pretensje.

Żal było na niego patrzeć. Wyglądał jak zbity pies.

– Masz ochotę na kawę.

Skinął głową.

Usiedliśmy w małej kawiarence po drugiej stronie ulicy.

– Wszyscy w biurze się ze mnie śmieją – usłyszałam

– Dorota strasznie nawywijała w Dzień Kobiet. Tańczyła w samej bieliźnie na bufecie.

– Jak to zdziwiłam się. Ewa mówiła że zdjęła buty.

– Buty też zdjęła. Angole z nich pili szampana.

No nieźle pomyślałam. A dwa tygodnie temu wypłakiwała mi się w rękaw że czuje się jak kura domowa. Pierze, sprząta, gotuje i nic nie ma z życia.

Po tygodniu spotkałam Krystynę. Ale jej nie poznałam. Ścięła włosy. Wyglądała inaczej.

– Dlaczego obcięłaś kudły? – zapytałam zdziwiona.

– To Ty nic nie wiesz. Przegrałam zakład. W Dzień Kobiet założyłam się że wypije ajerkoniak w dwie minuty.

– I co nie udało się?

Krystyna pokręciła głową.

– Zabrakło mi kilka sekund. A butelka miała 0,7 litra tego nie zauważyłam wcześniej.

To się dziewczyny nieźle bawiły. Pomyślałam. Od tamtego czasu minęło już kilka lat. A co jakiś czas na światło dzienne wychodzą nowe fakty z tamtej nocy. Dziewczyny nie chętnie o nich rozmawiają. Zgodnie twierdzą że raz się żyje.

Autor Etnoria Aris

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign