Opowiadanie nr 15

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

– Nie, nie, nie ja się nie zgadzam – moja przyjaciółka zachowywała się jak rozkapryszony dzieciak
– Przejeżdżasz przez Łódź to chyba możesz oddać mi tą paczkę. Skoro i tak wracasz z Warszawy- upór Anki mnie zadziwiał.
Miałam dostarczyć talizmany do klienta a Anka nie chciała mi ich podrzucić. Zupełnie nie rozumiałam dlaczego.
-Dobrze w takim razie wyślę je pocztą baw się dobrze – skwitowałam

Po godzinie zadzwoniła Anka

– Dawaj tą paczkę
Klient telefonicznie potwierdził odebranie przesyłki i wszystko było ok.
Gdyby nie Anka. Wróciła z Łodzi jakaś inna, rozmarzona jakby nie obecna.

– Anka co z Tobą? – zapytałam przy pierwszej nadążającej się okazji
– Nie wiem- odpowiedziała
Odniosłam wrażenie że nie mówi prawdy. Po tygodniu przyszła do mnie na pogaduchy.

– Etnoria co Ty wiesz na temat tego mężczyzny któremu zawoziłam paczkę- popatrzyłam na nią zdziwiona.
-Szczerze mówiąc niewiele.
– A możesz mi powiedzieć coś więcej na temat tych talizmanów które zamówił?
– Nie! Skwitowałam krótko, to sprawa między mną a nim. Ciebie ona nie dotyczy.
– No wiesz- fuknęła Anka, obraziła się i wyszła.

Po kilku dniach była u mnie ponownie

– Etnoria ja się chyba zakochałam
– Oszalałaś! W kim?
– W tym kliencie od talizmanów
– Ale Ty masz męża
– Wiem
Z miny Anki wywnioskowałam że to dla niej żadna przeszkoda.

– Odkąd go zobaczyłam, nie jem, nie śpię i ciągle o nim myślę.
– Przestań! – krzyknęłam to nie jest miłość.
– A w takim razie co? – zapytała Anka

Szczerze mówiąc nie wiedziałam. Przez kilka dni Anka nie dzwoniła, nie przychodziła, widocznie jej przeszło- pomyślałam. I w tym momencie zadzwonił dzwonek. W progu stała Ania.

– Byłam u niego w Łodzi
– I co? – zapytałam, Anka milczała.
A mnie nie trzeba było nic tłumaczyć. Doskonale wiedziałam co się wydarzyło.
– Dlaczego to zrobiłaś ?
– Nie wiem- wyszeptała Anka
– Nie mogę bez niego żyć
– To Twoja wina, Ty mnie do tej cholernej Łodzi wysłałaś!

Zadzwoniłam pod numer który podał mi klient. Nie odebrał. I tak było za każdym razem kiedy usiłowałam się z nim skontaktować. Anka chodziła jak cień i powtarzała że kocha mężczyznę którego widziała przez kilka minut w życiu i przez kilkadziesiąt w łóżku. To jakieś szaleństwo pomyślałam i rozłożyłam karty….Z rozkładu wynikało że problemu nie ma. A problem był w postaci Anki. I miałam wrażenie że kłopoty przybierają na sile. Po kilku dniach zadzwoniła Ania. Poprosiła żebym do niej przyszła. Leżała w łóżku.

– Etnoria źle się czuję
– Widzę – powiedziałam i pogłaskałam przyjaciółkę po włosach.

Anka się rozpłakała. Tego było już dla mnie za wiele. Wsiadłam w samochód i pojechałam do Łodzi. Miałam imię, nazwisko i adres chłopa który omotał moją przyjaciółkę. Jak to zrobił, nie wiedziałam. Ale ta sytuacja nie mogła trwać nadal. Bez problemu znalazłam wskazany adres. Drzwi otworzyła mi starsza Pani.

– Pani do kogo? – zapytała
– Do Pana Ryszarda.
Kobieta popatrzyła na mnie dziwnie.
– A w jakiej sprawie?
– Chciałam z nim porozmawiać…- kobieta przerwała mi w pół słowa uniemożliwiając mi dalsze wyjaśnienia.
-To nie możliwe droga Pani
– Dlaczego – zapytałam zdziwiona
– Bo Ryszard nie żyje.
-Nie rozumiem
– A tu nie ma nic do rozumienia – fuknęła na mnie i zatrzasnęła mi drzwi przed nosem

Wróciłam do domu. Odprawiłam rytuał. Anka znów się uśmiecha. Wszystko wróciło do normy. Na temat tamtych wydarzeń nie rozmawiamy.

Autor Etnoria Aris

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign