– Miał być ślub wesele a ja nie wiem gdzie on jest
– Rozumiem że zniknął Pani narzeczony- powiedziałam
– A któż by inny
– A może mi Pani powiedzieć dlaczego?
Dziewczyna uniosła oczy ku górze.
– Rozniosło się po wsi że jest ojcem dziecka naszej sąsiadki
– A jest? – zapytałam
Dziewczyna milczała
– Mogłaby Pani opowiedzieć mi wszystko od początku? Bo nie bardzo rozumiem.
Dziewczyna popatrzyła na mnie a po chwili powiedziała:
– To że ja Pani wszystko opowiem, nie znaczy że Pani wszystko zrozumie. Bogdana znam od dziecka. Mieszka kilka domów ode mnie. Po maturze zatrudniłam się w pobliskiej mleczarni, a on tam był magazynierem i tak się zaczęło. Przystojny, miły, dobry i zaczął mnie adorować. Zaczęliśmy się spotykać. Obiecywał że się ze mną ożeni. Mniej więcej w tym samym czasie spotykał się z moją sąsiadką Emilką. Gdy tylko zapytałam wprost wszystkiemu zaprzeczył. Po Wielkiej Nocy nasze rodziny się spotkały. Ślub zaplanowaliśmy na czerwiec. Ksiądz wyczytał z ambony zapowiedzi a we wsi wybuchła sensacja że Emilka jest w ciąży a ojcem jest Bogdan. Pani Etnorio nasze mamy zaczęły już szykować produkty na wesele. Wszystko było zapłacone. Remiza wynajęta. A ja coś dziwnie zaczęłam się czuć, zrobiłam test ciążowy. Ciąża jak nic.
Rozpłakała się moja klientka.
– Moja mama poszła do rodziny Emilki ale oni wyrzucili ją za drzwi a jej ojciec strasznie nam wszystkim naubliżał. Zrobiła się potworna awantura. Moja mama wyrzuciła wszystkie produkty które kupiła wcześniej na wesele do kontenera na śmieci. A nie doszła teściowa porąbała kołyskę którą miała nam podarować. Ojciec Emilki poszedł do rodziców Bogdana i zaproponował mu posag 300 tysięcy. To ogromna kwota a Bogdan zawsze na pieniądze był łasy. Mojej rodziny nie byłoby stać na taki posag dla mnie. Emilka po wsi zaczęła chodzić z podniesioną głową i opowiadać o ślubie. A moja mama w odwecie zaczęła mi szukać kawalera. I znalazła. Edek mieszkał w sąsiedniej wiosce i zawsze się ślinił na mój widok. Obiecał mamie że się ze mną ożeni. I co ja miałam robić Pani Etnorio, przecież byłam w ciąży. Poszłam do Bogdana a on zapytał się czy to dziecko jest na pewno jego. Jak on mógł mi to zrobić. Wieczorem przyszedł Edek z bukietem kwiatów i oficjalnie się oświadczył. Oświadczyny musiałam przyjąć bo matka powiedziała że mnie z domu wyrzuci. Rodzice na dole biesiadowali z narzeczonym a ja zamknęłam się w pokoju na górze i wtedy w okno zapukał Bogdan. Wpuściłam go. Kochaliśmy się do rana. Zapewniał że mnie kocha i żadnego ślubu z Emilką nie będzie. Uwierzyłam mu. Ale u sąsiada przygotowania do wesela szły pełna parą, a ja przecież byłam w ciąży. Zdecydowałam że porozmawiam o tym z babcią bo przecież ona zawsze była po mojej stronie. Ale babcia popatrzyła na mnie zimnym wzrokiem i zapytała.
– Jesteś w ciąży z Bogdanem? Cała wieś się przez Was skłóciła.
Szczerze mówiąc miałam w głowie jeden mętlik jeszcze takiej opowieści nie słyszałam.
-I co było dalej? – zapytałam
– Dalej to Bogdan zniknął ale nie sam tylko z 300 tysiącami posagu które dała mu rodzina Emilki. O mojej ciąży wie tylko babcia która ze mną nie rozmawia. Ksiądz w niedziele z ambony tylko o nas mówi. Pani Etnorio ja tak bardzo kocham Bogdana, powie mi Pani gdzie on jest?
Rozłożyłam karty tarota
Z rozkładu jasno wynikało że Bogdan uciekł. Przerosły go problemy. Jest za granicą w kraju który sąsiaduje z Polską. Ale nie sam jest z nim kobieta która spodziewa się dziecka.
…
Moja klientka wychowuje sama dziecko Edek się z nią nie ożenił. Samotną matką jest też Emilka która mieszka w sąsiedztwie. Rodzina Emilki wynajęła prywatnego detektywa. Poszukiwania Bogdana po dziś dzień nie przyniosły żadnego efektu.
Autor Etnoria Aris



