Był koniec marca, szaro brudno i wyjątkowo deszczowo jak na tę porę roku. W skrzynce znalazłam list zaadresowany do mnie. W liście nieznany mężczyzna opisywał mi swoją historię. Urodził się w Gdańsku w bardzo zamożnej rodzinie która zajmowała się handlem. Mieli też sporo nieruchomości. W wieku 17 lat poznał dziewczynę starszą od siebie i zakochał się w niej bez pamięci. Chciał się żenić ale rodzina nie chciała słyszeć o ślubie. Kolejne jego związki rozpadały się najczęściej po kilku miesiącach. Rodzinę udało mu się stworzyć dopiero po 40, ale i tak po kilku latach żona od niego odeszła. Teraz dobiegał 60 i napisał do mnie bo chciał odnaleźć miłość swojego życia. Zadzwoniłam do Pana Julka i zaprosiłam go do siebie. Przyjechał po kilku dniach. Wysoki śniady, szpakowaty mężczyzna o zielonych oczach. Mógł zawrócić w głowie nie jednej kobiecie – pomyślałam. Mężczyzna usiadł w fotelu i od razu zapytał:
– Znajdzie ją Pani?
– Nie wiem – odpowiedziałam
– Proszę mi coś o niej opowiedzieć.
– Aneta była 4 lata starsza ode mnie. Studiowała biologię w Gdańsku. Pochodziła z małej wsi na południu Polski. Kilka lat po naszym rozstaniu udało mi się zdobyć jej adres na uczelni. Przyjechałem i postanowiłem ją odnaleźć. Dotarłem do Dobrej koło Limanowej. Od sołtysa dowiedziałem się że cała rodzina jakiś czas temu wyjechała do Kanady. Sołtys nie znał ich adresu podobnie jak sąsiedzi.
– I co było dalej? – zapytałam
– Szukałem jej a jak że. Wynająłem nawet prywatnego detektywa ale on nic nie ustalił. Aneta przepadła jak kamień w wodę. Gdzie ona jest Pani Etnorio?
Przez długą chwilę patrzyłam w ogień. Później zgasiłam świecę i powiedziałam.
– Spotka ją Pan w Gdańsku.
– Jak to? Zapytał zdziwiony mój klient.
– Proszę o nic więcej nie pytać. Spotka ją Pan w miejscu gdzie spotykaliście się przed laty.
– Pani Etnorio czy ona jest mężatką? – dopytywał się mój klient.
– Już nie, ale była.
….
Minął rok
– Pani Etnorio pamięta mnie Pani jeszcze – w słuchawce usłyszałam znajomy głos Pana Juliana.
– Spotkałem moją Anetę. Tak jak Pani powiedziała. W miejscu naszych dawnych spotkań na plaży. Wyglądała dokładnie tak jak w dniu naszego pożegnania. Jak by czas się zatrzymał. Rozmawialiśmy przez całą noc a nad ranem zasnąłem przytulony do niej. Jak się obudziłem jej już nie było. Po tygodniu poszedłem na cmentarz odwiedzić grób mojego przyjaciela i stanąłem jak wryty. Stałem nad grobem mojej Anety. Proszę mi to jakoś logicznie wytłumaczyć Pani Etnorio. Pani wiedziała że ona nie żyje. Ale tamtej nocy ja ją całowałem. Jak to możliwe. Ona mi wtedy powiedziała że czekała na mnie wiele lat. I będzie na mnie czekać tak długo aż ja będę gotowy żeby się z nią spotkać. Pani Etnorio co to znaczy, co ona chciała mi powiedzieć?
Autor Etnoria Aris



