Opowiadanie nr 94

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

Mój gabinet połączony jest z biblioteką. Siedziałam za biurkiem a w bibliotece mój szkolny kolega Paweł mocował się z oknem które od jakiegoś czasu się nie domykało. Dzwonek u drzwi oznajmił mi przybycie gości. W progu stał elegancji mężczyzna po 50 w czarnym płaszczu i kapeluszu.

– Pani Etnorio czy mogę zająć Pani chwilkę? – zapytał

– Zapraszam – i puściłam gościa przodem

Mężczyzna usiadł w fotelu. Nic nie mówił. A po dłuższej chwili cicho powiedział

– Od roku jestem na wolności. Odsiedziałem 15 lat. Byłem zamieszany w różne historie. Napady, rozboje, porwania. Ale poszedłem siedzieć i swoje odsiedziałem. Nikogo nie sypnąłem.

Mężczyzna zmarszczył czoło i znowu zapanowała cisza.

– W czym mogę Panu pomóc? – zapytałam

– Droga Pani z moimi wspólnikami miałem niepisany układ. Jeżeli któremuś z nas noga by się podwinęła i trafiłby za kraty nie sypiemy swoich. Ci co zostają na wolości mają się zająć moją kobietą, moją rodziną tak żeby nic im nie brakowało. A po wyjściu zrobić zrzutkę tak żeby można było żyć dostatnie albo rozkręcić jakiś intratny interes. Taki mały bonus na start. Rozumie Pani- uśmiechnął się mój klient.

-W moim wypadku miał on wynosić 1,5 miliona złotych.

– I co? –  zapytałam

– Wspólnicy nie wywiązali się z umowy?

Mężczyzna nic nie odpowiedział.

– Pani Etnorio ja czuje się oszukany. Wiem że Pani zna różne sposoby, takie tam czary mary a ja chcę żeby moja krzywda wyszła im bokiem.

– Proszę Pana proszę powiedzieć dokładnie czego Pan ode mnie oczekuje – zaczęłam i w tej chwili z biblioteki rozległ się donośny głos Pawła

– Masz klamkę?

– Mam – równie donośnie odpowiedział mój klient, równocześnie wstał z fotela i podbiegł do drzwi. Po czym usiadł i oświadczył.

– Pani Etnorio ufam Pani a moje zaufanie to rzecz bezcenna. Jeszcze tu wrócę – po czym pożegnał się i wyszedł

 

…

 

Minęły 2 miesiące. Na ulicy ktoś z Nienacka złapał mnie za ramię. Odwróciłam się i zobaczyłam mojego klienta. Miłośnik klamek – pomyślałam.

– Co u Pana słychać? – zapytałam

– A dzieje się. Po Pani rytuałach śpię spokojnie. Umysł mam jasny i skoncentrowany a moje sprawy nabrały tempa. Jedna rzecz mnie niepokoi.

– Co takiego? – zapytałam zdziwiona.

– Chciałbym wiedzieć czy moja żona przez 15 lat była mi wierna. Przyjdę do Pani wieczorem. Mogę?

Skinęłam głową.

Wróciłam do domu i nastawiłam ekspres do kawy. Usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam. W progu stała kobieta. Tleniona blondynka o urodzie lalki Barbie z ustami wypełnionymi silikonem.

– Pani jest tą wróżką do której lata mój stary – zapytała

Nie miałam wątpliwości z kim mam do czynienia więc przytaknęłam. Kobieta weszła do gabinetu i pokiwała głową. Wyjęła z torebki plik banknotów i położyła na moim biurku.

– To zaliczka- powiedziała

– Chcę żeby Pani zapewniła mojego męża o mojej wierności. I dozgonnej miłości. Pani mnie nie zna ale ja potrafię się odwdzięczyć.

Kobieta zatrzepotała sztucznymi rzęsami i wyszła zatrzaskując za sobą drzwi. A ja stałam na środku gabinetu i starałam się zebrać myśli.

 

Mój klient zjawił się wieczorem tak jak to było umówione. Przeprosiłam go i poleciłam mu moją serdeczną przyjaciółkę która również zajmuje się tarotem. Widziałam że jest zaskoczony ale nie domagał się wyjaśnień. Pieniądze odesłałam jego żonie i pojechałam na długie wakacje.

 

Autor Etnoria Aris. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign