– Obciąłem włosy, zgoliłem wąsy i brodę i wtedy zaczęły się moje kłopoty. Pani Etnorio, moje życie przestało być moje. Obcy ludzie pytają mnie o sprawy których nie znam. O zdarzenia w których nie brałem udziału. W momencie jak zaprzeczam patrzą na mnie dziwnie. Co się dzieje? Albo oni postradali zmysły albo ja za chwile oszaleję. O co tu chodzi? – dopytywał się mój klient.
Siedział przede mną wyskoki przystojny brunet o niebieskich oczach. Miał około 30 lat.
Rozłożyłam karty.
– Panie Pawle wygląda na to że ma Pan sobowtóra.
– Proszę ze mnie nie żartować oburzył się mój klient.
– Podobno każdy człowiek ma przynajmniej jednego. A Pana mieszka w tym samym mieście co Pan.
– Jak to możliwe? – dopytywał się mężczyzna.
– Panie Pawle takie sytuacje się zdarzają proszę podejść do tego spokojnie. Zawsze przedstawiać się imieniem i nazwiskiem. To z pewnością ułatwi Panu życie. Karty pokazują że niedługo się spotkacie. Proszę być przygotowanym na taką okoliczność. I proszę nie zapominać o tym że dla tego mężczyzny to też może być szok.
…
Po kilku dniach Paweł był u mnie znowu.
– Dostałem po pysku poinformował mnie już w progu.
– Dlaczego?
– Gdybym to ja wiedział dlaczego to bym do Pani nie przyszedł.
Rozłożyłam karty.
– Nieznana dziewczyna na ulicy dała Panu w gębę. Panie Pawle oberwał Pan za swojego sobowtóra.
– Ale za co? Wykrzyknął mój klient. Wygląda mi na to że w grę wchodzą sprawy damsko męskie. Krótko mówiąc puścił Pan w trąbę tą kobietę.
– Ja -zdziwił się mój klient
– No oczywiście że nie Pan przecież ,Pan wie co chciałam przez to powiedzieć.
– Gdzie mogę znaleźć tego bawi damka.
Znów popatrzyłam w karty.
– Najprawdopodobniej jest kierowcą.
– A coś bliżej?
– Niestety nie.
…
Minęło kilka dni.
– Zatłukę tego dublera. – Paweł od drzwi wyrażał swoje niezadowolenie.
– Co się stało?
– A stało się! Wie Pani że ten pożal się Boże dubler kręci się gdzieś w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Od lat robię zakupy w Lidlu, a wczoraj kasjerka wcisnęła mi w dłoń karteczkę z numerem telefonu. Znacząco przy tym mrużąc oko. Nachyliła się w moją stronę i wyszeptała mi do ucha. – „ zadzwoń Ty jurny wieprzu”.
Dubler prowadzi bujne życie towarzyskie pomyślałam.
-Proszę sprawdzić postoje taksówek w okolicy.
– Myśli Pani że to coś da.
– Myślę że tak.
Wieczorem zadzwonił telefon.
– Znalazłem dublera. Ma na imię Patryk. Jest taksówkarzem. Podobny do mnie jak dwie krople wody. Siedzimy razem w Czerwonym Smoku i pijemy kolejną butelkę Johnie Walkera. Patrzę na niego i mam wrażenie jak bym patrzył w lustro. Postanowiłem zapuścić z powrotem włosy, wąsy i oczywiście brodę. Dziwne to wszystko Pani Etnorio i takie nierealne. Gdyby ktoś mi tą historię opowiedział nigdy bym w nią nie uwierzył. Takie rzeczy w realu się nie zdarzają.
– A wróżki się zdarzają? – zapytałam
– A pomimo to Pan do mnie trafił.
– Pani Etnorio ja dalej nie mogę oswoić się z tą sytuacją. Może po kolejnej butelce będzie mi łatwiej. Bardzo Pani za wszystko dziękuję i życzę dobrej nocy.
Autor Etnoria Aris.



