W pełni księżyca widzę lepiej i ciszę słyszę też wyraźniej, dziś myśli ludzkie są mi bliższe, czas płynie wolno tak jak dawniej…
Czarcie zakusy na gór szczytach odeszły w niebyt zapomnienia, z mgły z suchych liści i paproci tworzą się zjawy w mych wspomnieniach…
W ogniu dopalą się problemy, troski iskrami tańczyć będą z czarami za pan brat będziemy, w tańcu zatracisz się na pewno…
Gościu co wszedłeś w nasze progi pokosztuj jadła i napojów, jesteś przybyszem z mlecznej drogi i naszym bratem sennych rojów…
Po takiej nocy świt jest Panem co nam radosne wieści niesie. Nic tak nie cieszy jak nad ranem spacer po tajemniczym lesie…
Autor Etnoria Aris

