Opowiadanie nr 10

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

Babia góra od lat pobudza wyobraźnię. Owiana mgłą tajemnicza królowa niepogody, piękna i majestatyczna. Stałam na tarasie mojego domu i nie mogłam oderwać od niej oczu.
– Co się tak gapisz? – Edyta stanęła obok mnie i wbiła wzrok w oddalony o kilka kilometrów oprószony śniegiem o tej porze roku szczyt Babiej Góry.
– Podziwiam – odpowiedziałam
– A może byśmy jutro tam poszły? – popatrzyłam na nią zaskoczona
Była połowa października, trasa na szczyt nie należała do szczególnie trudnych ale zmierzch zapadał wcześnie.
-Naprawdę chcesz tam pójść?
– Oczywiście – Edyta przygryzła dolną wargę
Po śniadaniu zapakowałam prowiant i ruszyłyśmy do upragnionego celu. Pogoda była piękna jak by lato nie zamierzało ustąpić miejsca jesieni.
– Ależ tu pięknie – zachwycała się Edyta
Nie wypuszczała z ręki aparatu fotograficznego, zachwycając się byle kamieniem przy szlaku. Na szczycie pogoda załamała się w jednej chwili. W ciągu paru minut nadciągnęły sine gradowe chmury. Wiatr szalał wyginając kosodrzewinę, w dodatku zaczęło padać.
– Wracamy – zadecydowałam
– Zaczekaj, tam ktoś stoi – Edyta pokazała palcem sporą kupę kamieni.
– Gdzie? – zapytałam , nie kierując nawet wzroku w tamtą stronę.
– Zobacz, nie udawaj że nie widzisz?
– Daj spokój nikogo tam nie ma.
Edyta zrobiła kilka zdjęć i posłusznie ruszyła za mną w dół. Widoczność spadła niemal do zera. Wiatr targał konary drzew a wąska ścieżka natychmiast pokryła się błotnistą mazią. Edyta radziła sobie doskonale. Po kilku minutach deszcz przestał padać. Za chmur wyszło słońce i do domu dotarłyśmy bez żadnych problemów. Wieczorem Edyta oglądała zdjęcia z wyprawy na laptopie.
– Etnoria pozwól tu na moment.
Podeszłam do niej i usiadłam obok.
– Widzisz pokazała palcem na wysoką postać stojącą obok kopca kamieni na szczycie Babiej Góry.
– Widzę przytaknęłam.
– Możesz powiększyć – poprosiłam
Przyjaciółka powiększyła zdjęcie. Naszym oczom ukazał się wysoki mężczyzna, miał około dwóch metrów wzrostu. Otulony był peleryną. Na stopach miał sandały z rzemyków. Wyglądem przypominał rzymskiego legionistę .
– Widziałaś go na szczycie? – zapytała cicho Edyta.
– Tak – przytaknęłam głową
– Dlaczego nie pozwoliłaś mi do niego podejść?
– Bo on na nas czekał – Edyta zamarła

Autor Etnoria Aris

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign