Opowiadanie nr 102

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

Mój klient upierał się że widzi ducha. Ponoć od dwóch miesięcy co noc w jego sypialni pojawiała się zjawa która stała nad nim aż do świtu. Wraz z pierwszymi promieniami słońca cień znikał. Mój klient na tyle się przestraszył że pokropił sypialnię wodą święconą ale to nie wiele pomogło. W rezultacie trafił do mnie.

– Pani Etnorio pomoże mi Pani jestem u kresu sił. Te niedospane noce mnie rozbijają.

 

Zapaliłam świece rozsypałam zioła

 

– Proszę Pana ja żadnej zjawy przy Panu nie widzę.

Mój klient był jednak innego zdania. W końcu zgodziłam się pojechać do jego mieszkania. Usiadłam w sypialni i starałam się zlokalizować ową zjawę. Ale bez skutku. Mój klient stał obok a z jego miny wywnioskowałam że jest śmiertelnie przerażony.

– Pani Etnorio, Pani ją przepędzi.

– Ale kogo mam przepędzać. Tu nie ma żadnego ducha.

– Jak to nie ma. Jak ja widzę tą zjawę co noc.

– A dokładnie co Pan widzi?

– Cień który lekko się porusza.

– W którym miejscu?

– Tu na tej ścianie. Przypomina wielką babę. Budzę się a ona już tam jest i do świtu nie mrużę oka.

– O której się Pan budzi?

– Mniej więcej około 3.

– A wcześniej też się Pan wybudzał o tej godzinie?

Mój klient przez chwilę się zastanowił. A potem powiedział wolno.

– Tak. Budzi mnie potrzeba skorzystania z toalety.

– A duch kiedy się pojawił?

– Jakieś dwa miesiące temu. Końcem kwietnia.

Podeszłam do okna. Kamienice w zwartej zabudowie po dwóch stronach ulicy. Jedne trzy  piętrowe inne czteropiętrowe. Jak to w Łodzi. Nic szczególnego. Uliczne latarnie też wyglądały zwyczajnie.

– Panie Zdzisławie tej nocy będzie Pan spał w salonie a ja posiedzę u Pana w sypialni. Może uda nam się coś wyjaśnić.

Mój klient przytaknął głową. Zamówiliśmy pizzę. Wypiliśmy herbatę. I po 22 usiadłam w sypialni klienta. Czytałam książkę nic się nie działo. O w pół do drugiej zapaliłam świecę, rozsypałam zioła. Nic się nie działo. Minęła 2 i wtedy usłyszałam nad głową szum. Jak by ktoś rozsuwał metalową szynę. Popatrzyłam w ogień świec ale płomień lekko tańczył i nie zwiastował niczyjego przybycia. Po chwili usłyszałam odgłos podobny do trzepotu skrzydeł z tym że o wiele bardziej głośny i intensywny. I wtedy zobaczyłam na ścianie cień o którym tyle razy opowiadał mi mój klient. Znów popatrzyłam w świece ale niczego tam nie zobaczyłam. Żadnego bytu, żadnej energii. O co tu chodzi pomyślałam. Co znaczy ten cień lekko trzepocący na ścianie. Podeszłam do okna. Pusta ulica w lekko oświetlonym świetle sprawiała senne wrażenie i wtedy popatrzyłam w górę. Wszystko stało się jasne. Wybiegłam z mieszkania i pobiegłam na 4 piętro. Dokładnie do lokatora który zajmował lokal nad moim klientem. Nacisnęłam dzwonek. Przez chwile nikt się nie odzywał a potem usłyszałam męski głos.

– Kogo tam diabli o tej porze niosą.

– Sąsiadka z dołu – powiedziałam nie wdając się w zbędne wyjaśnienia co do mojej osoby.

Usłyszałam trzask otwieranych drzwi a progu stanął mężczyzna. We flanelowej koszuli z rękawami ugiętymi powyżej łokci.

– Panie czyś Pan oszalał – ryknęłam

– O drugiej w nocy pranie Pan robisz?

Mężczyzna popatrzył na mnie spode łba.

– Nie piorę tylko rozwieszam – warknął

– Pracuje w Warszawie na dwie zmiany. Chyba mi wolno. – powiedział ale w jego głosie wyczułam niepewność

Obudziłam Pana Zdziśka. I pokazałam mu szynę którą w nocy opuszczał jego sąsiad a która służyła mu za suszarkę. W dzień szyna znikała. Była dokładnie wielkości okna. Niezauważalna. Administrator budynku nie wyrażał na nią zgody bo mocowanie w oknie budziło spore wątpliwości. Pan Zdzisław obejrzał szynę i powiedział zdumiony

– Po jaką cholerę wiesza pranie na kilka godzin w nocy. Przecież przed szóstą i tak je zdejmuje. Nie zapytała Pani o to?

– Zapytałam

–  Sąsiad lubi żeby mu to pranie przewiało. Cokolwiek by to miało znaczyć.

 

Autor Etnoria Aris.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign