Opowiadanie nr 104

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

– I co my teraz zrobimy?

– Jak to my? – wbiłam wzrok w Lucynę

Lucyna patrzyła na mnie a w jej spojrzeniu odczytałam beznadziejną rozpacz. Stałam jak skamieniała nie byłam w stanie wykonać najmniejszego ruchu. A powiedzenie czegoś rozsądnego w tej sytuacji było ponad moje siły. Ale może opowiem Wam to od początku.

Z Lucynką znałam się od dzieciństwa nasze rodziny się przyjaźniły. Zaraz po maturze poznała Marka swojego przyszłego męża przez niego nie poszła na studia. Utkwiła na stoisku elektrycznym w domu towarowym. Nasza znajomość straciła na intensywności. Marek od początku nie przypadł mi do gustu. Taki przemądrzały chłopek roztropek bez planów na przyszłość. Za to z bezkrytycznym podejściem do własnej osoby i skłonnościami do kielicha. Lucyna świata poza nim nie widziała. Po kilku miesiącach znajomości zaszła w ciążę a rodzina wyprawiła im huczne wesele. A po weselu…Marek pił a żeby tego było mało lał Lucynę jak się patrzy. Jego rodzice na skargi Lucyny nie reagowali i zawsze odpowiedź była taka sama. Widziały gały co brały. O rozwodzie nie było mowy. Bo co rok gościł u nich prorok. I tak minęło 20 lat. Lucynka doczekała się 12 dzieci. Cała rodzina jej pomagała. Siostra i brat byli tak zaangażowani w wychowanie ich potomstwa że 2 z nich prawnie przysposobili. Którejś nocy zadzwonił do mnie telefon. Było to z soboty na niedziele.

– Etnoria – usłyszałam

– Zabiłam Marka o nic mnie nie pytaj tylko przyjeżdżaj.

Nie miałam wątpliwości że dzwoni Lucynka. Poznałam ja po głosie. Po 20 minutach stanęłam w jej drzwiach.  Moja przyjaciółka otworzyła mi cała rozdygotana. Bez słowa weszłam do przedpokoju. Na środku kuchni zobaczyłam leżącego bez ruchu Marka. Lucynka założyła kozaczki i kurtkę.

– Chodź – powiedziała stanowczo.

– Przy nim nie jestem w stanie Ci nic powiedzieć.

– Ale co tu się właściwie stało? – złapałam moją przyjaciółkę za rękę

– Etnorka nic Ci nie powiem. Jedźmy najpierw do mojej mamy ona na nas czeka. Dzwoniłam do niej przed chwilą.

Posłusznie podreptałam za moja przyjaciółką do samochodu. Przez 15 minut nie padło żadne słowo. Mama Lucynki mieszkała na przedmieściach w starej willi. Podjazd był oświetlony. Pani Maria otworzyła nam drzwi umalowana, uczesana, ubrana w gustowną garsonkę jak by była gotowa do wyjścia.

– Dawno powinnaś to zrobić – powiedziała do córki z taką stanowczością jak by temat nie budził wątpliwości.

Zaprosiła nas do salonu. Na stole stały kruche ciasteczka i świeżo zaparzona kawa.

– Siadajcie – zarządziła

– Musimy ułożyć plan.

Obie skinęłyśmy głowami.

– No to chodźcie co tak stoicie jak chochoły.

– Ale ja się boję – wystękała Lucynka.

– A niby czego? Nieboszczyka? – powiedziała jej matka.

– Przecież on Ci nic nie zrobi. Wsiadamy do samochodu i jedziemy do Ciebie. Nic tak dobrze nie robi na myślenie jak miejsce w którym rozegrała się akcja.

Wsiadłyśmy do samochodu i po 15 minutach byłyśmy w domu Lucynki. Weszłyśmy do przedpokoju a potem do kuchni. I ku naszemu przerażeniu posadzka w kuchni była pusta. Żadnego trupa

– O Boże – wystękała Lucynka

Weszłyśmy do salonu. Pani Maria zapaliła światło. I naszym oczom ukazał się leżący na wersalce Marek popijający w najlepsze piwo.

– A Ty gdzie łazisz po nocy? – warknął do Lucyny.

A później poprawił się na drugi bok i przemówił ponownie.

– O przepraszam jest i mamcia i Etnoria. Silny skład trzeba przyznać. Cóż to drogie Panie miałyście coroczny przegląd mioteł? Sabat się skończył przed czasem?

– Ty żyjesz? – wyszeptała Lucyna

– A co? – zdziwił się Marek i popatrzył na Nas podejrzliwie.

W tym momencie szok w jakim się znajdowałam powoli minął a ja zaczęłam trzeźwo myśleć. Wybiegłam do samochodu. Za mną pobiegła Pani Maria a na końcu Lucyna. Usiadłyśmy wygodnie w fotelach. Popatrzyłam na moją przyjaciółkę i zapytałam

– Możesz mi powiedzieć co tu się właściwie stało?

Lucynka westchnęła i zaczęła opowiadać.

– Marek wrócił jak zwykle napruty. Zaczął się awanturować a potem zażądał ciepłej kolacji. Wstałam z fotela bo chciałam mu zrobić frytki i kiełbaski. Ale zaczął mnie szarpać i wyzywać i wtedy rozlał się olej z frytkownicy a ja odepchnęłam go od siebie. On się poślizgnął i wyrył łbem w ścianę. Przestał się ruszać a ja uznałam że wyzionął ducha. Po godzinie zadzwoniłam do Ciebie Etnorka a później do mamy.

– Lucynka ale jak mogłaś uznać że on jest martwy? Sprawdziłaś mu tętno?- zapytałam

– Powinnaś sprawdzić – upomniała Lucynkę z nagana w głosie jej rodzicielka.

– Przepraszam – Lucynka rozpłakała się jak małe dziecko.

 

 

Lucynka po dziś dzień mieszka z Markiem a w ich wzajemnych relacjach nic się nie zmieniło.

Autor Etnoria Aris.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign