Opowiadanie nr 125

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

24 maja małe miasteczko Les Saintes – Maries – de – la – Mer staje się celem pielgrzymek cyganów jadą tam by uczcić swoją patronkę Sarę choć Watykan nigdy nie uznał jej za świętą. Cyganie z całego świata zjeżdżają się by oddać jej cześć i dobrze się zabawić.

 

Sarena siedziała w moim ogrodzie i popijała herbatę z lodem

– Etnoria jedź z nami w tym roku do Francji. Zabawimy się.

Popatrzyłam na nią i pomyślałam że to nie możliwe.

-Nie mogę kochana, praca, dom obowiązki sama rozumiesz.

Sarena wydęła usta w geście dezaprobaty.

– Jedź z nami – powiedziała patrząc mi prosto w oczy.

– Nie pożałujesz.

Sarę znałam od lat. Była cyganką. Poznałyśmy się na kolonii. Miałyśmy wtedy po 12 lat i od tego czasu się przyjaźnimy. Jej rodzina nie pielęgnowała tradycji romskich. Mama pracowała w bibliotece a ojciec był inżynierem górnictwa. Sarena po maturze skończyła prawo i wraz z mężem prowadzi kancelarię adwokacką.

– Skoro tak Ci zależy pojadę – zgodziłam się jak by wbrew sobie

Moja przyjaciółka zapiszczała z radości. Podskoczyła, złapała mnie za ręce i odtańczyłyśmy taniec który nie ma nazwy.

Z Polski wyjechaliśmy 21 maja. Samochód uginał się pod ciężarem bagaży. Sarena z Piotrem uparli się że chcą spać w namiocie. Targali ze sobą materace, śpiwory, garnki i inne akcesoria biwakowe które poupychali byle gdzie. Na miejscu okazało się że nie ma miejsca w hotelach. I musiałam skorzystać z przezorności moich przyjaciół którzy na wszelki wypadek wzięli dla mnie namiot. Rozbiliśmy się na jednym z pól namiotowych na którym jeszcze cudem znaleźliśmy miejsce. Lazurowe wybrzeże powitało nas deszczem. Po jaką cholerę dałam się namówić na ten cygański festyn – pomyślałam. Wieczorem deszcz przestał padać i z za chmur wyjrzał srebrny księżyc. Siedzieliśmy przy ognisku. W pobliskich zaroślach odezwały się cykady. W jednej chwili Sarena wstała i zaczęła nasłuchiwać.

– Ktoś tu idzie – powiedziała

Popatrzyliśmy z Piotrem w kierunku w którym wskazała nam ręką. Ale nikogo nie było widać. Usiedliśmy do późnej kolacji a ja miałam wrażenie że ktoś nas obserwuje. Kolejny dzień wstał ciepły i słoneczny. Cudownie – pomyślałam. Popatrzyłam na zegarek – dochodziła 6 rano. Wstałam i pobiegłam w stronę plaży. Po drodze minęłam karawanę cygańskich wozów. Zwróciły moją uwagę bo przyozdobione były rzeźbionymi smokami. Stare symbole przetrwały w kulturze romskiej – pomyślałam.  To dobrze ze znają swoją historię – przemknęło mi przez myśl. Na plaży było pusto. Usiadłam na piasku by ogrzać się w promieniach słońca. Zamknęłam oczy i w tej chwili ktoś dotknął mojego ramienia. Odwróciłam głowę. Stała przy mnie stara cyganka i uśmiechała się do mnie serdecznie. Biło od niej ciepło. Babunia – tak nazwałam ją w myślach. Wyciągnęła do mnie dłoń a ja podałam jej rękę. Wtedy stało się coś niesamowitego. Poczułam że się rozumiemy. Nawiązałam z nią kontakt. Choć trudno opisać to słowami. Kobieta przyjechała z Włoch wczoraj wieczorem. Szukała mnie. Wiedziała że tu przyjadę. Chciała mi przekazać że jestem wśród swoich. Że moje miejsce jest z nimi. Bo łączą nas więzy krwi a przeznaczenie się o mnie upomni. Wyszarpnęłam rękę. A ona pokiwała głową i poszła w stronę obozowiska. Nie wiem ile jeszcze siedziałam na piasku czas dla mnie się zatrzymał. W jednej chwili ktoś przysłonił mi słońce. Otworzyłam oczy to była Sarena.

– Wszędzie Cię szukam, zniknęłaś bez słowa-moja przyjaciółka stała przede mną i przyglądała mi się uważnie.

Kolejne dni upłynęły nam na zwiedzaniu miasteczka, grillowaniu i pływaniu w morzu. Moje myśli wciąż krążyły wokół starej cyganki. Jakie więzy krwi? O czym ona mówiła? W mojej rodzinie nie było korzeni romskich. Co ta kobieta starała mi się powiedzieć. O jakim przeznaczeniu mówiła?.. Któregoś wieczoru Sarena zapytała.

– Etnoria widziałaś wozy cygańskie na polu namiotowym?

Przytaknęłam głową.

– Są przepiękne. Zdobią je wyrzeźbione złote smoki. Jak sądzisz czy one coś znaczą?

Popatrzyłam na nią z niedowierzeniem.

-Ty cyganka z  krwi i kości pytasz mnie co znaczą smoki?

Sarena położyła mi dłonie na ramionach.

– Moja droga z nas obu Ty jesteś bardziej cygańska niż ja. Powiesz mi co one znaczą? -poprosiła

– Smok to symbol mądrości, siły i magii. Jest jak herb nie może go używać byle kto. Jedna z legend z czasów Chrystusa mówi nam że Maria Magdalena wywodziła się ze starego rodu smoka. Druga mówi o tym że była żoną Jezusa. Część naukowców też skłania się ku tej teorii. Podobno mieli dwoje dzieci. Córka miała na imię Sara. Dziecko było w niebezpieczeństwie z racji krwi jaka płynęła w jego żyłach. Żeby je chronić rodzice musieli je ukryć. Dziewczyna dorastała z dala od rodziny. W swoim czasie wyszła za mąż i urodziła liczne potomstwo.  Według innej legendy w żyłach cyganów płynie jej krew.

Sarena otworzyła buzię ze zdziwienia.

– Żartujesz sobie?!

Pokręciłam przecząco głową.

– Czyli Ci tutaj to potomkowie Marii Magdaleny?

– Nie szła bym aż tak daleko w domysłach – uśmiechnęłam się do niej

– Etnoria Ty czasami mnie przerażasz – Sarena wzniosła oczy ku niebu.

Cygańskie święto trwało 2 dni. Było głośne, barwne jak to u cyganów. Wróciłyśmy do Polski. Po kilku dniach. Rozpakowałam walizkę i ku mojemu dziwieniu w bucie znalazłam figurkę smoka. Jestem przekonana że dała mi ją stara cyganka. Dlaczego to zrobiła nie wiem. Nie wiem tez co chciała mi przekazać bo w moim życiu nie nastąpiło nic co by wskazywało że podążam za swoim przeznaczeniem w kierunku którego nie znam. Ilekroć o niej myślę czuję w sercu spokój i ciepło.

Autor Etnoria Aris

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign