-Co ja teraz mam zrobić? Jak ja się wnuczce na oczy pokarzę?
W moim gabinecie siedziała zadbana kobieta. Wiekiem zbliżała się do 70. Ocierała łzy.
-Pani Etnorio proszę mi coś doradzić? Ja naprawdę nie wiem co ja mam zrobić? Dlaczego Pani nic nie mówi?
Dobre pytanie pomyślałam. Z Panią Sabinką znałyśmy się od lat. Zawsze uśmiechnięta i zadowolona z życia. Jej wnuczka Karolinka rok temu poznała chłopaka. Spotykała się z nim ale bez entuzjazmu. Chłopak nie dawał za wygraną. Obsypywał Karolinę prezentami. Obie Panie dostawały kwiaty. Zabierał je na kolacje do restauracji… Sabina i Karolinka mieszkały razem na obrzeżach miasta. Rodzice dziewczyny wybudowali dom ale Karolina się do niego nie wyprowadziła. Została z babcią. Rozumiały się bez słów. Babcia dawała dziewczynie więcej swobody niż rodzice. Kiedy przedstawiła jej Stasia chłopak Sabinie od razu przypadł do gustu. Wiele razy o nim rozmawiały, starała się rozwiać wątpliwości wnuczki co do niego. W końcu się udało i byli razem. I wtedy Staszek poszedł do wojska. Karolina co prawda pojechała na przysięgę ale uczucie nie przetrwało próby czasu ani odległości. Staszek podpadł swoim przełożonym. Przez pół roku nie przyjeżdżał na przepustkę. W tym czasie dziewczyna poznała Pawła. Powiedziała o nim babci ale babcia stanęła za Staszkiem murem. Po raz pierwszy w życiu się pokłóciły. Powiedziała że już dawno do Staszka nie pisze i wyprowadziła się do domu rodziców. Staszak karę odsiedział i po pół roku przyjechał na przepustkę. Karolina nie napisała mu że definitywnie z nim zrywa. Po prostu przestała pisać listy. Pić z kumplami zaczął już w pociągu. A potem odwiedzili kilka restauracji w mieście. Alkohol sprawił że nabrał odwagi i postanowił odwiedzić Karolinę. Stanął pod jej domem. Klucz do drzwi miał jeszcze z czasów kiedy byli parą. Do środka wszedł po cichu bo nie chciał budzić babci. Ściągnął buty i po cichutku podszedł do łóżka i wtedy coś w nim pękło. Zaczął płakać i wyznawać miłość. Nikt go nie powstrzymał nikt się nie sprzeciwiał. Ośmielony wślizgnął się pod kołdrę. W głowie mu szumiało. Ale czasu nie tracił. Kochali się do rana. A potem film mu się urwał i zasnął snem kamiennym. Rano przerażona Pani Sabinka przybiegła do mnie po radę nie wiedziała jak ma wybrnąć z tej sytuacji.
– Pani Etnorio niech Pani robi co chce. Niech mnie Pani ratuje. Karolina nie może się o tym dowiedzieć.
Rozłożyłam karty.
Powiedziały mi że jej wnuczka już o wszystkim wie.
– Nie wracam do domu. – oświadczyła stanowczo Pani Sabina.
– Jadę do siostry do Wieliczki – jak powiedziała tak zrobiła
…
Po kilku dniach odezwała się do mnie Karolina.
– Wiem że u Pani była moja babcia. Będę u Pani za godzinę, musimy porozmawiać.
Przyszła po 17.
– Wie Pani co się stało? – zapytała od progu
Skinęłam głową.
Usiadła z impetem w fotelu i przez chwilę mi się przyglądała nic nie mówiąc. A potem parsknęła gromkim śmiechem.
– Da Pani wiarę. Sabina uciekła przede mną do Wieliczki. Może się boi ze jej kłaki powyrywam?
– A co Pani zamierza?
– Ja nic. Cóż można teraz zrobić. Staszek zadzwonił do mnie na ostrym kacu. Zaczął mnie wypytywać o zdarzenia tamtej nocy. Myślał że się kochaliśmy. Ale nie był do końca pewien czy mu się to nie śniło. Powiedziałam że z nami koniec. Żeby przestał fantazjować. Zaraz po jego telefonie zadzwoniła Tereska siostra babci i wszystko mi opowiedziała. Mam do Pani prośbę. Proszę zadzwonić do Sabiny i powiedzieć jej że ja o nic nie mam do niej pretensji. Kocham ją i chcę żeby wróciła do domu.
Zgodziłam się.
Karolina znów mieszka z babcią. Z Pawłem się zaręczyła. Sabina cieszy się szczęściem wnuczki a o Stasiu nie rozmawiają.
Autor Etnoria Aris



