Opowiadanie nr 145

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

– Jesteś pewna że to był duch?

– Ty mi to powiedz – moja przyjaciółka patrzyła na mnie okrągłymi oczami. Wyglądała jak wystraszona sowa.

Siedziałyśmy u mnie w salonie, a za oknem szalała majowa burza. Zapaliłam świece rozsypałam zioła i popatrzyłam w ogień. Coś mi w jej historii nie pasowało. Tamara twardo stąpała po ziemi. Do mojej profesji podchodziła z dystansem a dziś mówi mi o duchu który od kilku tygodni rozgościł się w jej mieszkaniu. Ponoć jego obecność jest namacalna. Przestawia jej klamoty czego Tamara nie znosi. Moja przyjaciółka należy do tego rodzaju bałaganiarzy którzy swój bałagan ogarniają w najdrobniejszych szczegółach. Wiedzą co gdzie leży i są w tym niewiarygodnie precyzyjni.

– Posłuchaj Tamara w Twoim mieszkaniu nie ma żadnego ducha – powiedziałam

– Nie wierzysz mi. Masz mnie za wariatkę. Jak Ci mówię że jest. To znaczy że jest – upierała się moja przyjaciółka.

– Rób co chcesz odprawiaj te swoje zaklęcia. Pal świece okadzaj ściany zielskiem bo oszaleję. Musisz się go pozbyć.

Znałam Tamarę od lat i wiedziałam że mój sprzeciw w tej chwili nic nie da. Dałam jej świece i miałam nadzieję że wszystko jakoś się ułoży. Po kilku dniach zadzwoniła.

– Świece nie pomogły jadę do Ciebie.

– Ale ja nie mam dziś dla Ciebie czasu – próbowałam protestować

– Nie pozbędziesz się mnie. Będę Twoim gościem. Będę spać w gościnnym. Zaczynam się bać. Ktoś pije z mojej filiżanki a Ty chcesz mi odmówić gościny pod swoim dachem.

Po godzinie była u mnie. Teraz dopiero dotarło do mnie że mam problem. Tamarka jako współlokatorka nieźle potrafiła dać się we znaki. Doskonale pamiętałam to z internatu. Dzieliłam z nią pokój. Wspomnienia ożyły. Przeraziłam się nie na żarty.

– Tamara nie zachowuj się jak dziecko. Ktoś pije z Twojego kubeczka, je z Twojej miseczki i śpi w Twoim łóżeczku….coś Ci to przypomina.

– Bajkę – odpowiedziała bez namysłu

– Ano właśnie.

– No wiesz – oburzyła się Tamara przyjechała po godzinie  i poszła na górę, walizki zostały w holu

– Przynieś mi kawę – usłyszałam z pokoju

– Jestem skonana.

Cała sytuacja zmusiła mnie do trzeźwego i logicznego myślenia. Wiedziałam że Tamara nie upiera się bez powodu. Coś wokół niej się działo. Ktoś najwidoczniej oprócz niej korzystał z mieszkania, ale kto. Tamara od lat była singileką o żadnym mężczyźnie w jej życiu nie słyszałam. Zdanie na ich temat od lat miała takie same i nie była to pochlebna opinia.

– Tamarko kiedy ostatnio zmieniałaś zamki w drzwiach? – zapytałam podając jej kawę

– A po co miałabym je zmieniać?

– Pracujesz zdalnie, do centrali jeździsz dwa razy w tygodniu i wtedy nocujesz u siostry.

– No tak i co z tego?

– Nigdy nie brałaś pod uwagę że przez te noce ktoś u Ciebie melinuje.

– Jak to?

– A no tak to. Przecież może otwierać mieszkanie kluczem i korzystać z niego podczas Twojej nieobecności.

– Niby kto miałby to być?

– Nie wiem kto ale patrzyłam w karty i widzę że trop jest dobry. To młody mężczyzna z kobietą. Zastanów się – poprosiłam

– Nic mi do głowy nie przychodzi. Jesteś tego pewna? – zapytała z niedowierzaniem

– Jestem

– Monitoring – wrzasnęła

Aż podskoczyłam.

-W klatce schodowej na parterze dozorca założył go 2 lata temu, bo żule sikały po schodach i sypiali w naszych piwnicach.

– Jedziemy może coś się nagrało.

Kamienica w której mieszkała Tamara stała koło Krakowskiego Rynku. Miała imponującą witrażową bramę w drzwiach a nad nimi rzeczywiście zamontowana była kamera.

– Panie Edziu -wrzasnęła Tamara

– Dlaczego krzyczysz nie możesz po prostu zadzwonić do drzwi.

– Dzwonek nie działa. Dozorca odłączył go bo dzieciaki nie dawały mu spokoju.

W drzwiach stanął pulchny jegomość. Tamara poprosiła go o nagranie z ostatnich 4 dni.

– Stało się coś dopytywał.

– Jeszcze nie wiem – odparła Tamara.

Zaprosił nas do środka. Patrzyłyśmy na monitor jak sroka w kość. Ludzie wchodzili i wychodzili. W jednej chwili Tamara przybliżyła twarz do ekranu i wytrzeszczyła oczy.

– O kur…a to Damian. Panie Edziu Pan zatrzyma ten film – poprosiła.

Przyglądała się uważnie chłopakowi który wszedł do kamienicy.

– Tak to on. Nie mam najmniejszych wątpliwości ale co on tu robi.

Dobre pytanie pomyślałam. Damian to siostrzeniec Tamary. Kamera uchwyciła go jak wchodził z jakąś laską. Kobieta wyglądała mi na dużo starszą od niego.

– Ile on ma lat? – zapytałam

– 16 – odpowiedziała Tamarka

A potem wrzasnęła

– A to gówniarz. Schadzek mu się u mnie zachciało. Jak powiem o tym jego matce to mu nogi z tyłka powyrywa. Taki ojszczy mur a już za babami lata.

Pan Edzio uśmiechnął się pod wąsem.

– Wyrośnięty dzieciuch z niego to go wola boska wodzi.

Tamara wbiła wzrok w Edzia w taki sposób że chłop o mało nie padł trupem.

…

Minęły 2 tygodnie

Siedziałyśmy na tarasie i piłyśmy kawę. Tamara nie mogła przeboleć że Damian pod jej nieobecność korzystał z mieszkania.

– A co na to jego matka? – zapytałam

– Nic

– Jak to nic?

– Sama jestem zdziwiona – odpowiedziała zawiedzionym głosem Tamarka

– Hanka przeprosiła mnie i uznała sprawę za zamkniętą ale za to Wiesiek jak się dowiedział zdjął pas i zrobił z niego użytek. Sama widziałam – dodała z niekłamaną satysfakcją.

…

Minęły kolejne 2 tygodnie.

W środku nocy obudził mnie telefon. Dzwoniła Tamara.

-Jestem u Hanki nie uwierzysz co się stało. Damian będzie ojcem. Dziewczyna ma 26 lat i pochodzi z katolickiej rodziny. Zażądała żeby się z nią ożenił. Ale to nie wszystko. Hanka uważa że to poniekąd moja wina bo w moim mieszkaniu się spotykali. A ja byłam na tyle nie rozgarnięta że w tym wszystkim się nie połapałam. Właśnie mnie poprosiła żebym wynajęła im pokój. Wyobrażasz to sobie. Bezczelna. Nie pójdę na wesele. Jestem na nią śmiertelnie obrażona.

 

Damian i Kasia wyjechali do Szwecji. Tam też odbyło się ich wesele. Karolinka ich córka chowa się zdrowo. Tamara z Hanką nie odzywają się do dziś.

Autor Etnoria Aris

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign