Opowiadanie nr 148

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

– Wiem co słyszałem – mój klient wlepił we mnie wzrok

Siedzieliśmy w moim salonie. Nie mogłam pozbierać myśli tak by ułożyć je w logiczną całość.

– Panie Czesiu – poprosiłam

– Proszę opowiedzieć mi wszystko od początku.

Czesław wziął głęboki oddech i zaczął opowiadać.

– Dwa tygodnie temu wstałem jak zwykle w środku nocy. Żona nie pozwala jeść mi kolacji bo uważa że jestem za gruby, a widziałem że kupiła łososia. Postanowiłem zrobić sobie kanapki. Siedziałem po ciemku w kuchni bo gdyby Beata złapała mnie na podżeraniu nie dała by mi spokoju. I wtedy usłyszałem płacz niemowlaka. Takie kwilenie. Zamarłem. Płacz po chwili ucichł. Ale kanapka i tak stanęła mi w gardle. Kolejnej nocy historia się powtórzyła. Kilka dni był spokój i znów usłyszałem płacz.

– O której to było – zapytałam

– Koło północy.

– A skąd dochodził płacz? – dopytywałam

– Trudno powiedzieć najpierw myślałem że z góry ale to nie możliwe odkąd córki wyjechały na studia dwa pietra stoją puste.

– A Bartek? Gdzie Pański syn ma pokój?

– Na parterze obok naszej sypialni. Dlaczego Pani o to pyta? Co Bartek ma z tym wspólnego?- poirytował się Pan Czesław

– Pani Etnorio ja przypuszczam co to może być. To najprawdopodobniej zabłąkana dusza dziecka które mnie prześladuje.

– Dlaczego miałaby to robić?

Mój klient opuścił głowę i zniżył głos.

– Dwa lata temu moja żona Beata była w ciąży i z mojej winy tej ciąży nie donosiła. Wiem że mi nie wybaczyła. Podjąłem taką decyzję bo czułem się przyparty do muru. Nasze dzieci są prawie dorosłe a tu taka wpadka.

 

Rozłożyłam tarota

-Nie widzę przy Was ducha nienarodzonego dziecka.

– W takim razie czyja to dusza?

– Niczyja. Nikt z zaświatów w Waszym domu nie przebywa.

– Chce Pani powiedzieć że z głodu mam omamy słuchowe?

– Tego nie powiedziałam.

– Niech że Pani patrzy w te karty bo mnie jasny szlag trafi.

Tarot odpowiadał pokrętnie. Postanowiłam wesprzeć się magią ognia.

– Panie Czesiu proszę przyjść do mnie jutro. Będę wiedziała coś więcej.

…

Na drugi dzień o 9 rano obudził mnie dzwonek w drzwiach. W progu zobaczyłam przerażonego Czesława.

– Jedziemy do mnie – zarządził

– Nie ma mowy. Mam umówione sesje z klientami. Najwcześniej znajdę czas popołudniu. Stało się cos zapytałam? – bo zachowanie Pana Czesława było co najmniej dziwne.

– Wszedłem wczoraj do kuchni jak zwykle. Przez drzwi balkonowe na tarasie zobaczyłem postać w kapturze. Podbiegłem do drzwi i zapaliłem światło ale ona rozpłynęła się w mroku – opowiadał zdenerwowany Czesław

– Przyjadę do Pana po obiedzie – obiecałam

Mój klient mieszkał w dwu piętrowym domu Pamiętającym najlepsze czasy komuny. Budynek wybudował jego ojciec dla swoich dzieci. Obecnie na 300 metrach mieszkał Pan Czesław z żoną i synem Bartkiem który w tym roku rozpoczął naukę w technikum budowlanym. Nacisnęłam dzwonek. Furtkę otworzyła mi Pani Beata.

– Niech że Nas Pani ratuje. Czesiek oszalał. W nocy słyszy płacz dziecka.

– A Pani nic nie słyszy- zapytałam

Beata przecząco pokręciła głową.

Weszłyśmy do holu.

– Mogę się rozejrzeć – zapytałam

– Ależ proszę. Ja w tym czasie zaparzę kawę.

Po drewnianych schodach weszłam na piętro. Trzy pokoje były obite boazerią. W oknach wisiały ciężkie wiśniowe zasłony. Jak by czas zatrzymał się pół wieku temu. Znów ruszyłam schodami. Na drugim piętrze wystrój był zupełnie inny. Ściany pomalowane w pastelowych barwach i meble z Ikei nadawały wnętrzom lekkości. Usiadłam w fotelu i zamknęłam oczy. Starałam się przywołać wydarzenia minionych nocy. Po kilkunastu minutach zeszłam na dół.

– Jest Bartek? – zapytałam

– Jeszcze nie wrócił ze szkoły – Pan Czesiu spojrzał na zegarek

– Lada moment powinien tu być. Znalazła Pani coś na górze?

Uśmiechnęłam się do Beaty. I wtedy przyszedł Bartek.

– Pozwól no do nas synu- zagrzmiał Pan Czesław

Widziałam jak chłopak blednie. Podszedł do nas przestraszony. Nie miałam sumienia kontynuować tej rozmowy.

– Bartusiu proponuje Ci spacer – powiedziałam

– Ale dlaczego? – Pan Czesław próbował coś powiedzieć

– Nie ma ale.

Otwarłam drzwi i wypchnęłam zaskoczonego chłopaka na zewnątrz.

– Wiem co chce Pani mi powiedzieć i po co Pani tu przyszła. To moje dziecko mój ojciec słyszy po nocach. Urodziło się w wakacje. Ola studiuje weterynarię i musi się dużo uczyć. Przy małej pomaga jej mama. A ja czasami w nocy zabieram małą do siebie.

– Kiedy zamierzasz o tym powiedzieć rodzicom?

Chłopak milczał.

– Ojciec mnie zabija jak mu o tym powiem.

– W takim razie powiem mu o tym ja. A Ty idź na pizzę albo na lody, przez 2 godziny masz się w domu nie pokazywać.

 

Czesława wiadomość że został dziadkiem dosłownie zwaliła z nóg. Nie był w stanie nic powiedzieć, ani podnieść się z fotela. Beata płakała. A potem na przemian krzyczał i przeklinał. Nie wiem co działo się później bo pożegnałam się z nimi. Zadzwoniłam do Bartka żeby nie wracał na noc. Obiecał że tego nie zrobi. A potem sprawy potoczyły się szybko. Dzidkowie poznali wnuczkę. Wzięli ją na ręce i wszystkie lody stopniały. Po miesiącu zaproponowali Oli że zaadoptują małą. Ale Ola się waha nie podjęła jeszcze żadnej decyzji.

 

Autor Etnoria Aris

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign