Opowiadanie nr 161

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

-Dobrze że mam to już za sobą.

– Jesteś pewna że to już koniec?

Ewelina skinęła głową.

 

Popatrzyłam w karty. Mówiły co innego.

– Pani Etnorio, tym razem to koniec. Nie cofnę się przed moją decyzją.

 

Ewelina jest moją stałą klientką. Piękną trzydziestopięcioletnią kobietą, wykształconą i pogodną. Od czterech lat tkwi w beznadziejnym związku z żonatym mężczyzną który ją okłamuje. Wie że nie odejdzie od żony bo wielokrotnie jej o tym mówił. Prowadzą razem interesy które generują duże zyski. Z żoną mają trójkę dzieci. Ewelina decyzję o odejściu podejmowała wielokrotnie ale zawsze kończyło się tak samo wracała do niego jak bumerang. Tarot pokazywał nam burzliwy czas w ich relacjach. Powroty i rozstania. Czyli bez zmian – pomyślałam.

…

 

Minął rok.

Zadzwoniła któregoś dnia. W słuchawce usłyszałam szloch. Poprosiła o spotkanie. Choć w tym dniu miałam jeszcze umówionych kilku klientów. Usiadłyśmy w gabinecie. Popatrzyłam w jej oczy i wiedziałam co chce mi powiedzieć.

-Wróciłam do Zygmunta tak jak pokazywał tarot. A teraz to on mnie zostawił. Rozumie Pani nie ja jego tylko on mnie. – Zaszlochała – miała Pani rację.

– Kilka miesięcy temu coś zaczęło się między nami psuć. Był zamyślony jakby nie obecny. Nie znałam go takiego. Wiedziałam że mnie okłamuje. Przecież zawsze kłamał – nie wytrzymała

– Obie o tym wiemy.

– Tak to prawda- przyznała mi rację Ewelina.

Ale tym razem coś było na rzeczy. Sprawy się miały inaczej niż dotychczas.

– Pani Ewelinko skończmy na dzisiaj. Widzę że nie jest Pani gotowa żeby mi o tym opowiedzieć.

– Ależ jestem – głośno krzyknęła Ewelina. Po to tu przyszłam. Da Pani wiarę on sobie znalazł kochankę. Co ja mówię. Przecież to ja jestem kochanką. Poszukał sobie trzeciej kobiety i zrobił jej brzuch. Powiedział mi że się rozwodzi z żoną bo musi zająć się Klarą i maleństwem które ma się urodzić bo czuje się za nich odpowiedzialny. Nie mogłam uwierzyć w to co do mnie mówi. Świat zawalił mi się na głowę. Wsiadłam w samochód i pojechałam do jego żony. Powiedziałam jej o Klarze o tym że jest w ciąży. A jej mąż zamierza ją zostawić. Była w szoku. Dopiero po 30 minutach zapytała mnie skąd ja o tym wiem. Wtedy wszystko jej opowiedziałam. Nie byłam w stanie nic przed nią ukryć. Nazwała mnie kurwą i uderzyła w twarz. Rozpłakałam się i wybiegłam z ich domu jak poparzona. W samochodzie poczułam ulgę. Nie miałam do niej żalu. Przez kilka dni nie wychodziłam z domu. Nie odbierałam telefonu i nikomu nie otwierałam drzwi. W poniedziałek poszłam do pracy a przed drzwiami czekała na mnie żona Zygmunta. „Nie zamierzam Cię przepraszać bo uważam że nie mam za co”. W głębi duszy przyznałam jej rację. Powiedziała mi że chce się zemścić na Zydze i że ma plan. Zamierza puścić go z torbami. Do jego realizacji potrzebowała mojej pomocy. Zyga nic nie wiedział o naszym spotkaniu. A ona zamierzała przedstawić mu Zośkę córkę jej przyjaciółki która zawsze mu się podobała. A wiadomo jak te jego zauroczenia się kończą. Pełnej butelce i chętnej kobiecie nie potrafił odmówić a Zośka miała być chętna. Zainkasowała już 10 tysięcy złotych w zamian za dowody zdrady.

-Ale po co to robicie? – zapytałam. Przecież dowody zdrady są Pani jest tego najlepszym przykładem. – Ja też mam się z nim przespać. Mam mu wybaczyć i przyjąć jak zawsze. A potem obie z Zośką mamy wszystko opowiedzieć Klarze. Ja swoją historię a Zośka swoją. W sądzie nie będzie miał żadnych szans. Będzie musiał zapłacić bardzo wysokie alimenty a adwokatka odgraża się że nawet skarpetek mu nie zostawi – z satysfakcją wycedziła przez zęby Ewelina.

 

Zamówiła u mnie rytuał na pomyślność w sprawie i wyszła z mojego gabinetu.

….

Minęły trzy miesiące. Spotkałam ją na ulicy.

-Plan się powiódł? – zapytałam

Przytaknęła

-Pani Etnorio, Zygmund do mnie wrócił mieszkamy razem. Powiedział mi ze jestem tą jedyną że kochał tylko ,mnie. A ja tak bardzo chciałam mu wierzyć że wpuściłam go znów do swojego domu, do swojego życia do swojego serca.

Nic nie mówiłam bo doskonale wiedziałam jak się to skończy. Ewelina też była świadoma tego co chce jej powiedzieć.

– Wiem że jestem naiwna – wyszeptała

 

Autor Etnoria Aris

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign