W życiu czarownicy wielokrotnie ma się do czynienia z sytuacjami które w żaden sposób racjonalnie wyjaśnić się nie da. Jedną z takich historii chcę wam opowiedzieć dzisiaj. Dziś kiedy przywołuje we wspomnieniach tamte chwile odczuwam dokuczliwe mrowienie na całym ciele. Był listopad rok 2012 w zaciszu domowym piłam wieczorną herbatę kiedy uporczywy dźwięk telefonu wyrwał mnie z rozmyślań na temat przyszłorocznych wakacji. Intuicja podpowiadała mi nie odbieraj ale rozsądek przeważył.
-Halo z tej strony Etnoria Aris w czym mogę pomóc?
Uporczywa cisza po drugiej stronie słuchawki nie zwiastowała dobrej nowiny. Już chciałam odłożyć aparat kiedy w słuchawce usłyszałam męski głos.
-Halo? Jest Pani tam jeszcze?
– Tak jestem co się dzieje? Odburknęłam zniecierpliwiona.
– Nic.
– Nic? W takim razie po co Pan dzwoni?
– Bo już nie daję rady oznajmił mi wymęczony głos po drugiej stronie, samochód już po Panią jedzie. Proszę nie odmawiać. Ksiądz był i nie dał rady. Jest Pani naszą ostatnią deską ratunku – I tu usłyszałam trzask odkładanej słuchawki.
A po 15 minutach dzwonek do drzwi który oznajmił mi przybycie gościa…..
Autor Etnoria Aris




Jedna odpowiedź
Tһanks a bunch for sharing this with aⅼⅼ folks you actually undеrstand what
you are speaking approximately! Bookmarked. Kіndly adⅾitiоnally
seek adѵice from my web ѕite =).