– On zwariował. Tyle razem przeżyliśmy. Budowaliśmy dom. Wychowaliśmy troje dzieci. Wszystkie skończyły studia. Moja rodzina znalazła mu prace, pożyczyła pieniądze na pierwszy samochód. A teraz taki wstyd. Jak ja się mam zachować? Co powiedzieć ludziom.
W moim gabinecie siedziała śliczna kobieta po 50 i załamywała ręce.
– Ja nawet nie wiem jak ja o tym wszystkim mam powiedzieć dzieciom. Czy w ogóle z nimi poruszać ten temat?
Pani Celinka wbiła oczy w sufit.
– Nie wiem co mam robić? Proszę mi pomóc Pani Etnorio.
Mąż Pani Celinki po 35 latach małżeństwa zaczął zachowywać się dziwnie. Jadł wyłącznie zdrową żywność, chodził na basen na siłownię. Zaczął kupować modne ciuchy. Był nawet w solarium. A po ja kimś czasie oświadczył że wyprowadza się z domu. Bo tak naprawdę nie wie co chce od życia ale takiego życia jak dotychczas to nie chce. Ta huśtawka nastrojów trwała u niego kilka miesięcy. Raz przepraszał to znów się awanturował. Pani Celina była kłębkiem nerwów. Długo cierpiała w milczeniu i cierpliwie znosiła tą karuzelę emocjonalną. Aż w końcu wzięła sprawy w swoje ręce i przejrzała mężowi tablet i telefon. Sprawdziła również pocztę. I odkryła że jej mąż jest czynnym randkowiczem. Pisze do kobiet w różnym wieku, co prawda wkleja swoje zdjęcia które są lekko rozmazane ale nie występuje pod swoim nazwiskiem. Oprócz bałamucenia Polek zajął się jeszcze Paniami z Ukrainy i Białorusi. Obiecywał im wspólne życie w szczęściu i dostatku. Pani Celina po odkryciu tajemnicy męża zrobiła mu karczemną awanturę. A on swoim zwyczajem się wyprowadził.
– Przyszłam do Pani na sesję tarota bo zupełnie straciłam grunt pod nogami i kontakt z rzeczywistością.
Moja klientka patrzyła na mnie bezradnie, oczekując że znajdę jakieś wyjście z tej sytuacji.
Rozłożyłam karty
– Pani Celinko Pani mąż jest w bardzo trudnym okresie życia. Zdał sobie sprawę z upływu czasu i doznał jakby wstrząsu. Zauważył ile rzeczy go w życiu ominęło.
-Jak to? – przerwała mi w pół słowa Pani Celina.
– Przecież ten troll nigdy się nie chciał z domu ruszyć. Zawsze zgrzędził i narzekał. Wakacje planowałam sama a on wiecznie był nie zadowolony. To dlaczego on ma teraz pretensje że coś go w życiu ominęło.
-Przykro mi Pani Celino ale on całą swoją złość i frustrację kieruje w Pani stronę.
– A to świnia- głosem bliskim płaczu oznajmiła mi moja klientka.
– Dlaczego on mnie o wszystko obwinia?
– Bo jest egoistą. Który boi się wziąć odpowiedzialność za cokolwiek. Wydaje mu się że jest ojcem sukcesu wszystkiego co dobre w Waszym życiu. A z Pani zrobił matkę porażek i niepowodzeń. Jak by tego było mało uaktywnił się na forach randkowych bo mu się wydaje że znów ma 20 lat. Przecież wzbudza zainteresowanie innych kobiet a na domiar wszystkiego robi to w wielkiej tajemnicy przed Panią. Co dostarcza mu dodatkowej adrenaliny. W tej chwili nie patrzy ani na Panią ani na rodzinę. Nie widzi tego jak bardzo Was rani. Liczy się tylko to że odzyskał wiarę w siebie i patrzy na świat oczami 20 latka.
– Ale to nie prawda – przerwała mi Pani Celina
-20 letni chłopak ma życie przed sobą a on nie.
– No właśnie Pani Celino. Pani mąż karmi się złudzeniami.
– Czy on mnie zostawi? – zapytała cicho moja klientka
Popatrzyłam w karty.
– Sama go Pani wyrzuci z domu bo nie wytrzyma Pani stresu z sytuacjami które będzie tworzył.
– A czy on do mnie wróci? – dopytywała się Pani Celina.
– Tak ale dopiero po 2 latach a relacje między Wami będą zupełnie inne niż są teraz…
…
Minęły 3 lata
– Pani Etnorio poznaje mnie Pani?
W pierwszej chwili miałam spore kłopoty żeby przypomnieć sobie skąd znam tą śliczna rudą kobietę która stała przede mną. W końcu przypomniałam sobie.
– Pani Celina, ależ się Pani zmieniła. Zapraszam Panią na kawę proszę mi nie odmawiać.
Usiadłyśmy w zacisznym kącie kafejki. Powietrze przepełnione było zapachem kawy i bitej śmietany. -Wszystko co wtedy mi Pani powiedziała sprawdziło się jota w jotę – mówiła Pani Celina stukając różowym paznokciem w blat kawiarnianego stolika.
– Czy Pani wie Pani Etnorio że mój mąż zażądał ode mnie życia w trójkącie? Z młodszą kobietą i jej dziećmi. Tego było już za wiele. Nie wytrzymałam i wystawiłam mu walizki za próg. Zamieszkał u mamusi. Z tego co słyszałam nadal udawał nastolatka. Aż do momentu kiedy jakaś ukraińska lalunia zamieszkała z nim i z jego matką. Niby się miała opiekować mamą ale troską otoczyła również jego. Po kilku miesiącach ich okradła. Teściowej zginęła cała biżuteria a z tego co pamiętam było tego całkiem sporo. Ale za nim to się stało bracia tej kobiety go pobili. Trafił na miesiąc do szpitala. Ponoć na policji nawet nie był nie wiem czy ze wstydu czy ze strachu. Machnęła ręka Pani Celina.
– Karty mówiły ze wrócicie Państwo do siebie.
– Dokładnie tak się stało- mówiła dalej Pani Celina.
– Choć nie do końca ale to też prawda. Jak ta kobieta okradła jego matkę to ona całą złość wyładowała na nim i kazała mu się wynosić. Wtedy wrócił do mnie i tak długo mnie prosił że pozwoliłam mu zostać w domu przez 6 tygodni żeby się jakoś pozbierał.
– Dlaczego akurat przez 6 tygodni zapytałam?
– Bo za 2 tygodnie wyjeżdżam. Jadę do Australii i nie wiem jak długo tam zostanę.
– A co na to Pani mąż bo rozumiem że rozwodu dalej nie macie?
– Nie mamy przytaknęła Pani Celina. Proszę sobie wyobrazić że on mnie znów oszukał. To ja z litości wpuściłam go do domu a on jak się już wprowadził to zapowiedział mi ze wyprowadzić się nie zamierza choć wcześniej zapewniał że nic takiego nie będzie miało miejsca. Dzieci nie chcą go już na oczy widzieć a ja w tej sytuacji nie wiem czy w ogóle z tej Australii wrócę.
Pani Celina uśmiechnęłam się do mnie a w jej oczach zobaczyłam bezgraniczne szczęście…
…
Pani Celina ułożyła sobie życie w Australii, znalazła swoją drugą połowę. Kocha i jest kochana.
Autor Etnoria Aris



