– I wtedy podpisałam się za siostrę.
– Ale dlaczego? – zapytałam
– Bo ona ma ładniejszy charakter pisma a ja ją o to poprosiłam – powiedziała druga bliźniaczka
W moim gabinecie siedziały dwie dziewczyny, podobne do siebie jak przysłowiowe dwie krople wody. Rozmawiałyśmy o podpisie w dowodzie osobistym który siostrom przysporzył sporych kłopotów.
– Proszę nam powiedzieć czy ominą nas konsekwencje prawne? – dopytywały się siostry.
…
Po roku przyszły do mnie znowu.
– Pani Etnorio czy my wyjdziemy w tym roku za mąż? Proszę popatrzeć w karty- poprosiły.
– Nic na to nie wskazuje – odpowiedziałam
Jedna z dziewczyn klasnęła w dłonie.
– A widzisz mówiłam Ci!
…
Minęło kilka lat i znów były w moim gabinecie. Pytały o wszystko. O pracę, zdrowie, o finanse ale o miłość nie pytały – dziwne pomyślałam.
Któregoś dnia w moim gabinecie stanęła jedna z sióstr.
– Pani dziś sama zapytałam zdziwiona.
– Tak – przytaknęła głową bliźniaczka
Było to o tyle dziwne że wiedziałam że jedna bez drugiej żyć nie może.
– Proszę usiąść Pani Kasiu, o co chce mnie Pani zapytać?
Kasia usiadła na brzegu krzesła ale nic nie mówiła. Bawiła się kluczykami od samochodu.
– Pani Kasiu w czym mogę Pani pomóc? – zapytałam ponownie.
– Pani Etnorio Pani nas zna jesteśmy z siostrą bardzo zżyte, ale stało się coś strasznego Baśka mnie zostawiła.
– Ale co to znaczy Pani Kasiu i dlaczego to zrobiła?
– To ja może opowiem wszystko od początku – zaproponowała Kasia
Byłoby dobrze pomyślałam.
– Baśka znalazła sobie chłopaka. Tomka poznałyśmy pół roku temu jak byłyśmy w Sandomierzu u znajomych naszej mamy. Piękne miasto – rozmarzyła się Kasia
– Siedziałyśmy na ławce niedaleko rynku i wtedy podszedł do nas Tomek. Zapytał gdzie podają smaczną pizzę. Baśka bez wahania wskazała mu naszą ulubioną tawernę a on zapytał czy w takim razie damy się na tą smaczną pizzę zaprosić. I tak to się zaczęło.
W głosie Kasi wyczułam żal. Czyżby była zazdrosna – przemknęło mi przez myśl.
– Tomek pisał do Baśki a po pewnym czasie zaczęli się spotykać. Baśka poświęcała mu coraz więcej czasu. A mnie przestała dostrzegać. Miałam wrażenie że mnie ignoruje. Próbowałam z nią rozmawiać ale bez rezultatu. Zrozumiałam że Tomek jest dla niej ważniejszy niż ja. I wtedy coś we mnie pękło. Któregoś dnia Baśka czekała na telefon, Tomek miał potwierdzić swój przyjazd do Krakowa ale to nie było do końca pewne. Telefon zadzwonił kiedy akurat siostra była w łazience i nie wiem co mnie wtedy podkusiło. Odebrałam telefon i umówiłam się z nim. Potem wyjęłam baterie z telefonu Baśki i schowałam go w garażu. Pani wie że my wyglądamy tak samo. Tak samo mówimy, tak samo się śmiejemy i tak samo płaczemy. Baśka jest moim lustrzanym odbiciem. Nienawidzę siebie za to co zrobiłam – szlochała Kasia
– Wsiadłam w samochód i pojechałam do Krakowa spotkać się z Tomaszem. Chciałam się na nich zemścić za to że mnie od siebie odsunęli. Tomek siedział przy stoliku w jednej z kawiarni na krakowskim rynku. Podeszłam do niego a on wstał i mnie pocałował. I wtedy poczułam jak świat wokół mnie wiruje. Tuliłam się do niego a on powtarzał że mnie kocha. Że jestem tą jedyną, że nigdy nie przestanie że zawsze będziemy razem. Pojechaliśmy za miasto zapadał wieczór. Tomek rozłożył koc na łące w koło powietrze pachniało rumiankiem i szałwią. I stało się – Kasia zakryła twarz dłońmi.
– Brzydzę się sobą Pani Etnorio.
– Co było dalej zapytałam. Odwiozłam go na dworzec. I powiedziałam mu że mam na imię Kaśka. A Baśka siedzi teraz najprawdopodobniej w domu i szuka telefonu żeby do niego zadzwonić. Odwróciłam się od niego i uciekłam. Nie pobiegł za mną. W domu o wszystkim powiedziałam Baśce. Najpierw nie uwierzyła a potem uderzyła mnie w twarz. Po kilku dniach wyprowadziła się z domu. Rodzice się do mnie nie odzywają, siostra mnie nie na widzi. Co ja mam teraz zrobić?
Dobre pytanie – pomyślałam
Rozłożyłam karty
– Nie pogodzicie się prędko, minie kilka lat aż Baśka znów zacznie z Panią rozmawiać.
– A co z Tomkiem? – dopytywała Kasia
– Z Basią się już nie spotyka. Baśka nie potrafiła mu wybaczyć że ją z Panią pomylił.
– A czy ona mi kiedyś wybaczy? – zapytała Kasia
– Karty mówią że tak, ale nigdy Pani tego nie zapomni…
Autor Etnoria Aris



