– Wszystkiemu winny jest Ciechocinek.
W moim gabinecie siedziała Pani Stasia i patrzyła na mnie bardzo poważnie.
-Pojechałam do sanatorium i to odmieniło moje życie. Poznałam nowych ludzi a przede wszystkim poznałam Adama.
Pani Stasia to moja stała klientka, przychodzi do mnie kilka razy w roku i zawsze potrzebuje porady. Tym razem chodziło o sprawy sercowe. Pani Stasia się zakochała i wszystko wskazywało na to że mężczyzna jej westchnień spory do wyznań nie jest.
– Pani Etnorio proszę sprawdzić czy on mnie kocha? – zapytała moja klientka
On czyli tajemniczy Adam z Białegostoku
– Kocha – odpowiedziałam
– To dla czego do mnie nie dzwoni, nie sms -uje, mam wrażenie że unika ze mną kontaktu
– Pani Stasiu mężczyzna ceni sobie życie prywatne i święty spokój, taki samotny biały żagiel – zażartowałam
Pani Stasia popatrzyła na mnie uważnie.
-Pani sprawdzi czy on jest faktycznie taki samotny biały żagiel – nie dawała za wygrana moja klientka
Rozłożyłam karty tarota
Wszystko wskazywało na to że między Panią Stasią a Panem Adamem się nie ułoży.
– Jeśli zacznie Pani naciskać na ślub Adam się wycofa.
…
Minęły dwa miesiące
Pani Stasia przyszła do mnie znowu, od razu było widać że jest inna jakby rozświetlona od wewnątrz.
– Wychodzę za mąż Pani Etnorio
– To w takim razie proszę przyjąć moje gratulacje.
– Widzi Pani tym razem tarot się pomylił. Przycisnęłam Adama i proszę oświadczył się. – Pani Stasia pstryknęła palcami.
– Proszę mi powiedzieć czy mam zaprosić na ślub mojego byłego męża.
– Z tego co pamiętam relacje między Wami nie układały się najlepiej. W takim razie skąd ten pomysł?
Pani Stasia milczała ale w jej oczach wyczytałam odpowiedz. Moja klientka po prostu chciała się pochwalić zdobyczą.
Rozłożyłam karty.
– Pani Stasiu odradzam.
– Ale dlaczego? – zdziwiła się Pani Stasia
– Z dwóch powodów, po pierwsze mam tu kartę która mówi o komplikacjach i trudnościach które napotka Pani przy realizacji swojego celu. A drugi powód jest natury etycznej. Goście weselni nie do końca będą akceptować Pani decyzję.
Widziałam że Pani Stasia nie zgadza się z moja oceną sytuacji. Podziękowała i wyszła.
…
Czas pędził jak szalony w natłoku spraw zapomniałam o ślubie Pani Stasi. Telefon zadzwonił o 8 rano. Pani Stasia roztrzęsionym głosem oznajmiła mi że zginął Pan młody.
– Pani Etnorio proszę przyjechać i proszę go odnaleźć.
Ten dzień miałam zupełnie inaczej zaplanowany ale co było robić. Wsiadłam w samochód i na miejscu byłam po 40 minutach. Dom udekorowany balonami przykuwał wzrok. Kwadratowy PRL-owski klocek pomalowany był w paski w odcieniach czekolady. Wyglądał jak kawałek ogromnego ciastka.
– Co tak długo? – ofuknęła mnie Pani młoda
W pierwszej chwili zamierzałam się odwrócić na pięcie i wyjść bo nie toleruję takiego zachowania ale zostałam. Stres robi z ludźmi co chce a w tym wypadku najprawdopodobniej miał ogromny udział w całym tym zdarzeniu.
– Niech że mi Pani pomoże – rozpłakała się Pani Stasia.
– Proszę najpierw się uspokoić i powiedzieć mi co się stało? – poprosiłam
Pani Stasia popatrzyła przerażona w okno
– Goście się zjeżdżają – a potem skierowała wzrok w moją stronę i zobaczyłam w nim całkowitą bezradność
– Wczoraj przyjechał mój Ex – powiedziała
– Odniosłam wrażenie że cieszy się z mojego szczęścia. Przedstawiłam mu Adama. Wyglądało na to że się polubili. W miłej atmosferze zjedliśmy kolację. A rano okazało się że ich nie ma, zniknęli obydwaj mój Es i mój przyszły.
Rozłożyłam karty
– Karty mówią że oprócz was ktoś jeszcze był w domu i miał wpływ na przebieg wydarzeń tamtej nocy.
– Moja siostra Kamila przyjechała tydzień temu – oświadczyła Pani Stasia.
– Ale ona nie zniknęła jest na górze.
Moja klientka pokazała palcem piętro domu.
– Pani Stasiu mężczyźni wyjechali i już nie wrócą.
– Ale dlaczego? szlochała moja klientka
– Po tym jak Pani wczoraj położyła się spać doszło do sprzeczki miedzy nimi. Kamila usiłowała ich pogodzić. Ale Pani Ex w przypływie wspomnień przypomniał jej o relacji jaka kiedyś ich łączyła. Karty pokazują że byli parą
– Tak wiem – machnęła ręką Pani Stasia
– To prawda że odbiła Pani siostrze chłopaka? – zapytałam
– Prawda – usłyszałam
– Ale to było dawno.
– Owszem to było dawno ale wspomnienia wróciły. Powspominali sobie to i owo, a Pan Adam tych wspomnień posłuchał. I przemyślał swoje decyzje, w rezultacie postanowił wyjechać. Pani Ex tak się przestraszył jego decyzji że spakował się razem z nim żeby uniknąć awantury i oskarżeń z Pani strony. Mówiąc krótko czmychnęli razem.
– A Kamila?
– Kamila nadzwyczajnej się Pani boi
Pani Stasia pokiwała głową
– Czy Adam kiedykolwiek do mnie wróci? – zapytała
– Niestety nic na to nie wskazuje.
Autor Etnoria Aris



