Opowiadanie nr 70

Udosptępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Wszystkie historie z udziałem Etnorii Aris wydarzyły się naprawdę. Zmienione zostały tylko imiona uczestników tych zdarzeń…

Zawsze uważałam że człowiek posiada dwie nogi i w związku z tym może założyć tylko jedna parę butów. A dwoma łyżkami je się znacznie gorzej niż jedną. A w życiu najważniejsze jest zdrowie rodzina i przyjaciele i pasja która pozwala nam wyznaczyć cel i dążyć do niego. W moim gabinecie siedziała moja stała klientka  która kupowała kolejny pensjonat w Zakopanym. I chciała się dowiedzieć czy dobrze lokuje pieniądze.

– Pani Tereso tym razem odradzam, karty nie są transakcji przychylne.

– Ale dlaczego zapytała Pani Teresa.

– Dlatego że z tym budynkiem jest coś nie tak. Ma złą energię a Pani nie będzie się w nim dobrze czuła. Przypływ pieniądza też jest zakłócony. To nie jest dobry interes Pani Tereso.

Popatrzyłam  na Panią Teresę i widziałam że mi nie dowierza.

– Pani Etnorio to świetna lokalizacja. Proszę mi wybaczyć ale to co Pani mówi to niedorzeczność.

– Tak czy siak odradzam – upierałam się przy swoim

Pani Teresa podziękowała za sesję i wyszła.

 

…

Po kilku dniach wyjechałam do Stambułu. Spędziłam tam całe lato. Zaraz po powrocie do kraju przyszła do mnie Pani Teresa.

– Miała Pani rację. Niech szlak trafi moją inwestycję i pieniądze które wpakowałam w pensjonat. On jest chyba przeklęty. Mimo sezonu turyści omijają go szerokim łukiem jakby był niewidoczny. A to zaledwie kilka kroków od Krupówek. Wie Pani że u sąsiadów jest pełno a ja liczę straty.  Niech mi Pani to miejsce odczaruje albo ja oszaleje.

 

Minęło kilka dni.

Wybrałam się na oczyszczenie do mojej klientki. Pensjonat rzucał się w oczy już z daleka. Nowe odeskowanie, nowe gonty – piękny pomyślałam. Ciekawe dlaczego klienci go unikają. Już za bramą prowadzącą na posesję poczułam dziwny chłód. Jakby to miejsce było przesiąknięte nieszczęściem.

– Witam Pani Etnorio

Właścicielka wyszła mi na spotkanie i szeroko otworzyła drzwi.

– Zapraszam do środka – usłyszałam

Przestronny hol połączony z recepcją wystrojem nawiązywał do tradycji podhalańskiej. Ani ładny ani brzydki. Zapaliłam świece, rozsypałam zioła i zaczęłam rozglądać się po domu. W jednej chwili świece zaczęły gasnąć. Wzięłam do rąk miotełkę z pierza i uniosłam ją do góry. Pióra falowały w zimnym podmuchu. Rozejrzałam się. Okna były pozamykane. Stałam jak skamieniała. Przed oczami pojawiały się obrazy:

Wesele. Białe konie. Dorożki. Przed budynkiem młoda para wsiada do powozu. I wtedy konie się płoszą. Welon młodej Pani okręcony jest wokół szyi. Zaplątuje się w koła powozu. Konie galopują. A ona wleczona jest wzdłuż ulicy.

Kolejne obrazy:

Pogrzeb. Biała trumna. Białe wieńce. Łzy.

Mój Boże – pomyślałam – takie nieszczęście.

– Pani Tereso. Ten budynek miał być prezentem ślubnym dla nowożeńców. Moda Pani zginęła w dzień wesela. Udusił ją welon który zaplatał się wokół szyi i wciągnęły go koła dorożki. Konie się spłoszyły i poniosły w dół Krupówek.

Oczyściłam dom. Odprawiłam rytuały. I miałam nadzieję że w tym miejscu Pani Teresa będzie mogła prowadzić swoje interesy.

…

Jesienią Pani Teresa zaprosiła mnie na kawę. Siedziałyśmy na tarasie w wilii patrząc jak mgły otulają szczyty Tatr.

– Czy Pani wie Pani Etnorio że ja wiele razy widywałam kobietę w bieli która pojawiała się i znikała. Podejrzewałam że to duch ale nie miałam pojęcia że mam do czynienia z pierwszą właścicielką tego domu. Gdybym tego sama nie przeżyła nigdy bym nikomu nie uwierzyła w taką historię.

 

 

Autor Etnoria Aris

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze opowiadania

Opowiadanie nr 165

– Etnoria mogłabyś do Nas jutro zajrzeć? – Jurto nie mogę jestem zawalona robotą. Beatko może w przyszłym tygodniu znajdę trochę wolnego czasu to przyjadę.

Czytaj dalej >>>

Opowiadanie nr 164

  Halny to nie jest taki zwyczajny wiatr, słychać w nim wycie potępionych dusz. Władek zaciągnął się dymem z papierosa i popatrzył na Tatry. Tu

Czytaj dalej >>>

Odwiedź nas na

Wiersze Etrnorii Aris

Wiersz 32

Dzień bez Ciebie Jest dniem straconym, Pozwól mi kochać Tak by wszystkie Nasze dni Były kłębkami szczęścia

Czytaj dalej >>>

Wiersz 31

Pieprzem i solą dopraw moje życie Cukrem posyp ścieżki nieznane Chcę być przy Tobie Tobie ufać pragnę Prowadź mnie przez krainę marzeń Ku malinowej krainie

Czytaj dalej >>>

Pozostałe wpisy

FAZY KSIĘŻYCA 2024

Faza księżyca Data Godzina Nów 11 stycznia 2024 12:58:05 Pełnia Wilka 25 stycznia 2024 18:54:43 Nów 10 lutego 2024 00:00:44 Pełnia Śnieżny Księżyc 24 lutego

Czytaj dalej >>>

Fazy księżyca 2023

Faza księżyca Data Godzina Pełnia Wilka 7 stycznia 00:09 Nów 21 stycznia 21:55 Pełnia Śnieżny Księżyc 5 lutego 19:30 Nów 20 lutego 08:09 Pełnia Robaczego

Czytaj dalej >>>

All Rights Reserved ©2020 Etnoria Aris || Wykonanie MosakDesign