– I wtedy mu powiedziałam tylko spróbuj ją dotknąć to mnie popamiętasz.
Siedziały przede mną dwie piękne kobiety. Jedna dobiegała 60 a druga miała niespełna 30 lat. Przyjaciółki z tych co to są ze sobą na dobre i złe. W słońce i w deszcz zawsze razem. Józefinka i Ewelinka. Popatrzyłam na nie i uśmiechnęłam się do siebie. Cudowna przyjaźń pomyślałam. Ewelina była w trakcie rozwodu. Mąż damski bokser i hulaka. Uprzykrzał jej życie aż do akcji weszła Józefina. (przez przyjaciół zwana Finką) Wzięła sprawy w swoje ręce i zarządziła żeby Ewelina wprowadziła się do niej. Mąż co bądź jeszcze aktualny nie dawał za wygraną. Przyjeżdżał pod dom i urządzał awantury. Obie Panie zdawały sobie sprawę z tego że jest nieobliczalny i dla bezpieczeństwa spały w jednym łóżku. Którejś nocy Jacek zakradł się przez piwnicę na piętro. Najpierw nakrył poduszką Ewelinę co spowodowało że dziewczyna się przydusiła. A później złapał ją za nogi z zamiarem wyciągnięcia jej z łóżka. Finka wyrwana ze snu nie myślała logicznie, złapała ogromną kamienną donicę i pizdnęła nią w Jacka. Gliniana skorupa rozpadła się na jego głowie w drobne kawałki. A Jacek poległ jak długi przy łóżku przyjaciółek. Ewelina wezwała policję. Policja pogotowie. W między czasie Jacek odzyskał przytomność. A po kilku dniach sprawę wniósł do sądu. Obie Panie nie były mu dłużne. Oskarżyły go o napad z włamaniem. Ale to on miał obdukcję a one nie. Podejrzewały że sprawy się będą komplikować. Bo Jacek zionął niewiarygodną chęcią zemsty.
– Co robić Pani Etnorio?
Kobiety wbiły we mnie błagalny wzrok.
Rozłożyłam karty tarota.
-On Wam nie odpuści. Musicie się z nim dogadać jak chcecie mieć względny spokój i nie włóczyć się z nim po sądach.
Popatrzyłam na nie i już wiedziałam że żadnego dogadywania nie będzie.
– Nie będziemy z nim rozmawiać – oświadczyła Finka
– W takim razie trzeba mu wysłać gołąbka pokoju.
– Co to znaczy? – obie Panie zapytały równocześnie.
– Proszę wybrać kogoś ze znajomych który ma talent negocjacyjny. I pomoże Wam ustalić warunki dalszego postępowania.
– I myśli Pani że to jest dobry pomysł? – zapytała Ewelina.
– Czekaj – Finka złapała przyjaciółkę za rękę.
– Wyślemy tam Edka. On się do tego idealnie nadaje. Dziękuję Pani Etnorio naprawdę bardzo nam Pani pomogła.
Moje klientki wstały pożegnały się i wyszły.
…
Minął rok.
W progu mojego gabinetu stanął mężczyzna.
– Mam na imię Edek. Przysłała mnie Józefina. Pamięta Pani jeszcze tamtą sprawę z przed roku.
Przytaknęłam głową.
– To ja jestem tym gołąbkiem pokoju którego wysłałyście wtedy do Jacka.
– Pan? – zdziwiłam się
Mężczyzna miał ponad 2 metry wzrostu. Posturę boksera wagi ciężkiej i nos przestawiony w ten sposób że nie ulegało wątpliwości że został złamany w bójce.
– Ja z takim małym problemem do Pani – powiedział.
-Pani Etnorio ja nakłoniłem wtedy Jacka do wycofania pozwu z sądu. Józefinka i Ewelinka były zachwycone. Ale zaraz po tym ja się zakochałem w Józefinie.
– Ale… – nie dokończyłam zdania bo Edek złapał mnie za rękę.
– Ja wiem że ona jest starsza ode mnie o 25 lat. Nic na to nie poradzę. Proszę popatrzeć w karty czy mamy szansę na udany związek.
…
Józefina i Edek są razem. I tworzą zgodną parę.
Autor Etnoria Aris



